Pacholęciem będąc, podczas jednej z wizyt u rodziny na wsi, odebrałem ważną życiową naukę. Otóż podczas pracy przy wyschłym już na Morgach sianku dla krówek, sielsko-anielski całokształt sytuacji przerywał co jakiś czas gromki okrzyk wuja.
Przecierałem ze zdumienia oczy, gdy w przeddzień pierwszej tury mazowieccy samorządowcy pod egidą mazowieckiego marszałka, wszczęli raban o "janosikowe". Sprawa stała się bardziej jasna po udzieleniu Bronisławowi Komorowskiemu oficjalnego poparcia przez Adama Struzika. Podniesienie tematu przez Platformę mogło jej bardziej zaszkodzić niż pomóc, natomiast ludowcy nie mieli wiele w pierwszej turze do stracenia.
Jasna, ale nie zrozumiała! Tylko z głosami z Mazowsza PSL do Sejmu przecież nie wejdzie (w ostatnich wyborach było ich 240 tys. na 1 440 tys. w całej Polsce). Tymczasem z której strony by nie patrzeć ponad 80% elektoratu na tym konkretnym pomyśle mocno ucierpi.
Jednak ostatnia akcja wicepremiera pobiła wszystkie rekordy. Pochwalił się nam oto szef ludowców, że to z jego inicjatywy przełożono przyjęcie planów podwyższenia VAT’u. Przez przypadek na dzień, w którym media miały zapewnione o wiele ciekawsze tematy. Oficjalna wersja, że nie wiedział co się znajdzie w projekcie, kompletnie do mnie nie trafia. Minister od finansów był uprzejmy wczoraj powiedzieć, że wiadomo było o tym od dawna.
W pakiecie z przykrytymi wiadomą awanturą podwyżkami VAT’u była jeszcze informacja o planach likwidacji ulg w akcyzie związanych ze stosowaniem biokomponentów. Co oznacza wzrost ceny paliwa o 5-7 groszy. Miastowe przedsiębiorce wrzucą to sobie w koszty i zapłaci klient. Rolnicy sobie jednak w koszty nic nie wrzucają.
Jeżeli nawet sprawa zostanie skompensowana w ramach zwrotu akcyzy zawartej w paliwie rolniczym, to po pierwsze: ten zwrot odbywa się dwa razy w roku. Po drugie nie jestem w stanie dociec, jaki pomysł może mieć Minister Gospodarki, przy okazji szef – podobno – chłopskiej partii, na uniknięcie obniżenia cen skupu surowców, z których te one biokomponenty są wytwarzane. No chyba, że wydobywają je górnicy w kopalniach – wtedy przepraszam i idę posypać truskawki cukrem.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)