12 obserwujących
612 notek
710k odsłon
  1822   11

"Drugi Cyba" jest bliżej niż się spodziewamy. Wpis radnego Domaszewicza tylko "go" nakręca

Ostatni atak na siedzibę PIS  w Warszawie, a także na kolejne w innych miastach, to już nie jest przypadek albo przypadkowe wtargnięcie. To jest atak w mojej ocenie w pełni świadomy, na pewno zaplanowany. Z całą pewnością miało na to wpływ kilka czynników:

Przede wszystkim to zajście zaplanowała osoba, która jest przeciwnikiem PIS. Nie zagłosowałby na tą partię, ale należy zadać pytanie: czy od początku była tak agresywna w stosunku do partii rządzącej? Nie można tego wykluczyć, ale można prawie ze 100% pewnością powiedzieć, że wpływ na to miała spirala nienawiści, którą uprawiają politycy opozycji i mediów im sprzyjających. W odpowiedzi usłyszymy zapewne, że PIS bardziej kreuje takie nastroje głównie z wypowiedzi J.Kaczyńskiego. Nie jest to prawdą, a piszę to jako osoba nie będąca zaciekłym zwolennikiem rządzących, ale patrząca krytycznie także na ich poczynania. Obserwuję i widzę, że nigdy zwolennik PIS nie wtargnął do siedziby PO czy chociażby na demonstracjach o mały włos nie doprowadziłby do tragedii. W odwrotną stronę mieliśmy taką sytuację np. podczas miesięcznic smoleńskich w Krakowie. Politycy opozycji w żadnym wypadku nie wyciągnęli wniosków z 2010 r. i śmierci Rosiaka w Łodzi. Dalej udają, że tam to był przypadek, a oni nie mają z tym nic wspólnego. Trzeba jasno wyjaśnić, że owszem nic wspólnego nie mają, ale ich postawa, słowa wobec przeciwników politycznych mają duże znaczenie. Ludzie widzą, obserwują i dedukują, że tamci muszą być bardzo źli, bo wielu o nich się wypowiada, a sytuacja w kraju poprzez ich poczynania jest faktycznie zła. Prawda oczywiście jest zupełnie inna, ale słowo idzie w świat i się go już nie zatrzyma. 

Opozycja przekręca narrację w taki sposób, że to ochroniarz w siedzibie PIS zaatakował chorego chłopaka. Taki mniej więcej ogląd sytuacji przedstawić łódzki radny B. Domaszewicz z KO. Jest to odosobniona opinia, ale jednak jest i wielu ludzi, w których nienawiść do Kaczyńskiego wzrasta (a nie musiałaby), ma to kluczowe znaczenie. Nie wiem do jakiej tragedii musiałoby dojść, aby klasa polityczna poszła po rozum do głowy. Zadaniem radnych i posłów jest rozwiązywaniem problemów obywateli, a nie ściganie się kto powie coś śmiesznego o prezesie PIS  i co będzie mocniej komentowane w mediach.

Drugi Cyba zatem już jest. Z każdą taką sytuacją jest bliżej niż dalej. Takie zachowania, a także umywanie rąk przez polityków co mam za złe, odciąga ludzi od polityki. Nikt nie chce mieć nic wspólnego z tak brudną grą. Ja także.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka