Premier Donald Tusk w czercowym wywiadzie dla tygodnika "Polityka" zapowiedział (przynajmniej ja tak to odczytałem) kolejną i powownie jesienna ofensywę ustawową rządu. Z tego co się możemy dowiedzieć mają zostać dyskutowane m.in. projekty zmian w emeryturach dla górników, prawdopodobnie też może rozstrzygnąć się sprawa ustawy o in vitro etc. Wygłoszone z takimi zapowiedziami premiera ma zostać przemówienie na jesieni, nazwane już przez niektórych "drugim expose". Napisałem powyżej, że to kolejna rewolucja ustawowa rządu, ponieważ rok temu dokładnie z takim samym pomysłem wyszła partia rządąca.
Zeszłoroczny "bum" legislacyjny rządu miał wg ówczesnych zapowiedzi odmienić charakter funkcjonowania tego rządu do tamtej pory raczej uśpionego i nic nie robiącego. W tym celu premier Tusk przeniósł się do gmachu Sejmu z Kancelarii Premiera, by ową ofensywę kontrolować. Niestety na szumnych zapowiedziach się skończyło. Premier jak się później okazało rzadko bywał w Sejmie (mimo, iż wg zapowiedzi miał spędzać w nim dużo czasu), a w kwestiach proponowanych w ofensywie ustaw nie podjęto w wielu z nich dyskusji bądź były one mętne i nie doprowadziły do wypracowania i uchwalenia konkretnych projektów ustaw. Sądząc po tegorocznej zapowiedzi, D. Tusk i jego PR-owcy znowu popełnili błąd, który w mojej ocenie wypłynął na kanwie tzw. "Euroszału", jaki jeszcze w partii Tuska nie minął. Być może tym razem premier chce ową legislacyjna ofensywę zrealizować w porównaniu do poprzedniej (której nie musiał realizować ze względu na lepsze sondaże), co jednak wydaje się mało prawdopodobne. Sądze jednak, że PR-owcy Tuska lub być może sam premier na siłę chcąc takimi pomysłami przyciągnąć wyborców, którzy być może po podobnym i zakończonym fiaskiem pomyśle PO juz zapomnieli. Ale takie siłę forsowanie czegoś, czego rząd nie będzie w stanie zrealizować, może być przysłowiowym "strzałem w kolano" dla rządu. Tutaj taki rezultat tego pomysłu może zakończyć się fiaskiem, a tego wyborcy mogą premierowi szybko nie zapomnieć.
Inne tematy w dziale Polityka