14 obserwujących
516 notek
574k odsłony
1441 odsłon

Brak rozsądku i inteligencji obaliły sensowność kobiecych protestów

Wykop Skomentuj5

Zarówno wczoraj jak i dzisiaj na ulice polskich miast i miasteczek po raz kolejny postanowiły wyjść kobiety. Po raz kolejny, choć przecież cel, jaki zakładały sobie podczas poprzednich manifestacji z początku października istnieje nadal i jest przestrzegany; rząd nie szykuje żadnych zmian w prawie aborcyjnym. Tamten odzew wywołał reakcję wielu kobiet także o poglądach centrowych, które twierdziły, że są naruszane ich prywatne sprawy. To na pewno w dużej mierze przesądziło o tym, że liczebność tamtych strajków była większa. Tym razem nie "prowokowane" przez władzę również postanowiły zamanifestować. O ile jednak tamto zgromadzenie było spontaniczne, o tyle dzisiejsze marsze, to już "ustawka" moim zdaniem polityczna i powiązanych konkretnych tworów politycznych.

Można to wykazać prostymi argumentami: to hasła, które uczestniczki rzucały podczas swoich zgromadzeń: mam dość władzy, która nam przypomina tą z PRL-u, rozdziału Kościoła od Państwa czy obrony polskiej oświaty przed planami likwidacji gimnazjów. Dlatego od razu widać, że na ten odzew nie odpowiedziały kobiety, które wcześniej w sporej pewnie grupie zasiliły poprzedni marsz (tzn. te, które są za zachowaniem kompromisu aborcyjnego). Poza tym teraz zebrały się osoby, które chcą pełnej legalizacji aborcji, co jak wiadomo w większości społeczeństwa nie budzi dużej aprobaty.

Dzisiaj można powiedzieć został obalony brak inteligencji i rozsądku wśród organizatorek marszu. Brak przygotowania do demonstracji wśród przemawiających, głupie wykrzykiwania, że są im odbierane prawa, są spychane do podziemia (chociaż tak naprawdę nikt im niczego nie odbiera, a rząd nikomu, a zwłaszcza kobietom nie ma w planach niczego zakazywać) sprawiają, że nikt na poważnie i z sensem z większości społeczeństwa nie będzie tej manifestacji brał na poważnie. Dodatkowo wszystko puentuje "strzał w kolano "zapewniony kobietom przez Natalię Przybysz. Zresztą i moment organizatorki wybrały sobie zły. Bo jak uwierzyć w to, że nagle przez rok rządów PIS stało się dla nich tyle złego, odebrano im tak wiele praw, że aż muszą organizować pikiety w całej Polsce i nie tylko, a przez 8 lat rządów PO, które też z prawami kobiet nie zrobiła nic było im tak dobrze? Każdy zdrowo myślący Polak i Polka zrozumieją, że tu chodzi o czystą politykę. A prawa kobiet są tak naprawdę na marginesie tej całej osi protestów feministek.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale