14 obserwujących
516 notek
574k odsłony
3206 odsłon

Dobrze, że PIS nie poparł A. Dulkiewicz w wyborach w Gdańsku

Wykop Skomentuj86

Zbliżają się wolnymi krokami wybory uzupełniające na prezydenta Gdańska. Wprawdzie nie jestem gdańszczaninem i nie mnie oceniać poziom merytorycznego przygotowania poszczególnych kandydatów, ale wśród wielu inicjatyw poszczególnych formacji politycznych, jedna bardzo przypadła mi do gustu: ta, że partia rządząca nie wystawi tam swojego kandydata oraz nie poprze obecnie rządzącej tam pani komisarz. 

Jeszcze zanim odbył się pogrzeb P. Adamowicza, była część osób, która zapewne w emocjach wzruszenia, wrażliwości zachęcała wszystkich do nie kandydowania w wyborach uzupełniających w Gdańsku i poparcie pierwszej zastępczyni zmarłego prezydenta, A. Dulkiewicz. Pomysł w tamtym czasie uważam za słuszny tym bardziej, że obecna komisarz była przez lata związana z Adamowiczem i wielu ludzi widziało w niej osobę do kontynuowania wizji tragicznie zamordowanego. Poza tym spora część gdańszczan chciała, aby nikt tego, co zostało do tej pory w Gdańsku zrobione, zmieniał. Wielu, którzy tą inicjatywę zaproponowali myśleli, że w przypadku tak tragicznego zajścia, będzie to kandydatura ponad podziałami. Że ponad podziały wzniesie się sama A.Dulkiewicz, rodzina prezydenta etc. Przyznam, że sam byłem tego zwolennikiem głupio wierząc, że jest to możliwe.

Niestety ta nadzieja umarła szybciej niż się zrodziła. Jeszcze przed samym pogrzebem, pani komisarz na spotkaniu z samorządowcami jasno powiedziała, po czyjej stoi stronie, atakując rząd m.in. za upolitycznianie sądów i łamanie Konstytucji. Potem wynikła sprawa niejasnego zbierania podpisów pod jej kandydaturą, a teraz jeszcze sprawa ECS i dotacji na tą instytucję. W tej ostatniej kwestii sprawa jej prezesa i kilku powiązań oraz brak jakiejkolwiek reakcji ze strony p. Dulkiewicz świadczy, że od zawsze stała i będzie stać po platformerskiej stronie barykady. Nie będę rozpisywał się o kwestii ECS i obchodach 4 czerwca, bo o tym poświęcę oddzielną notkę. 

Podsumowując: teraz doskonale widać, że w Gdańsku, PIS zrobił bardzo dobry, strategiczny ruch. Nie wystawił swojego kandydata, bo doskonale wiedział, że nie ma w samym mieście zbyt dużego poparcia, co pokazały ostatnie wybory. Po drugie nie tyle nie wsparł kandydatki wskazanej przez premiera na komisarza, co miałoby symboliczne znaczenie, ale też żadnego z bliższych im ludzi m.in. P. Walentynowicza czy G. Brauna. Pozostawanie z daleka od niepotrzebnych, politycznych sporów w Gdańsku jest najlepszym wyjściem, co mógł zrobić PIS. I chwała mu za to.


Wykop Skomentuj86
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka