W jednej z rozmów z prok. Janiną Serowik jako Prokuratorem Dyżurnym Prokuratury Generalnej wskazała ona, że mogę zwrócić się do Prokuratora Generalnego o kontrolę zasadności podjętej decyzji przez Departament Postępowania Przygotowawczego. Zastępcą dyrektora jest w nim prok. Sławomir Górnicki. Pracuje też w nim prok. Janina Osiecka - prokurator Prokuratury Generalnej. Chyba jest ona dyrektorką tego departamentu. Nie pamiętam. Tak jak pouczyła mnie prok. Serowik złożyłem wniosek o kontrolę sprawy 1 Ds. 1088/12 dot. składania fałszywych zeznań przez lekarza. Wniosek wysłałem 10 maja 2015 roku. Nadeszło pismo do mojej wiadomości z dn. 13 maja 2015 roku od owej prok. Osieckiej, że wysyła ona "Wniosek" do Prokuratora Apelacyjnego w Lublinie Andrzeja Pogody. Albo prok. Osiecka celowo chce ukręci łeb jak to sie mówi kontroli przez Departament Prokuratury Generalnej albo nie czytała co w nim napisałem. Napisałem jak wół, że podjąłem wszystkie kroki przewidziane prawem: złożyłem zawiadomienie, po odmowie wszczęcia śledztwa złożyłem zażalenie, po ujawnieniu się nowych okoliczności złożyłem wniosek o podjęcie na nowo postępowania. Prokurator Okręgowy w Siedlcach Robert Wieckiewicz odrzucił mój wniosek. Ostatnia instancją jest Prokurator Generalny i tylko on posiada jeszcze prawo skontrolować zasadność podjętych decyzji. Dlaczego prok. Janina Osiecka odbiera mi to prawo i z nieznanych powodów wysyła wniosek do prok. Pogody? Do niego nie składałem wniosku. Czy teraz otrzymam pismo od prok. Ewy Ruchlickiej, że zostawia mój "Wniosek" bez biegu tak, jak wszystkie interwencje pozostawiła bez biegu po odsunięciu prok. Witkowskiego? Czy też Pogoda wyśle mój wniosek do Więckiewicza i on będzie sędzią we własnej sprawie i będzie wyrokował o zasadności decyzji i o tym, że odrzucił mój wniosek o podjęcie postępowania? Już to robieł, że orzekał sam o sobie i o swoje zonie i Pogoda w tym nie widział nic zdrożnego. Tak sie łamie prawa ludzi w Polsce? Pytam, bo nie wiem jak ustaliła, że wniosek skierowany do Departamentu Postępowania Przygotowawczego "według właściwości" ma być u prok. Pogody. Czy też mam czekać, ze Pogoda się wypowie a dopiero na samym końcu spytać o zdanie Departament prok. Seremeta?
Zadzwoniłem jednak i do Prokuratury Generalnej i do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Prok. Osiecka nie mogła ze mną rozmawiać. Prok. Suwała jako Prokurator Dyżurna też nie była chętna zbytnio. Miałem proste pytanie o podstaw prawne. Pogody też nie bylo. W sekretariacie jego zastępcy Krawczuka dowiedziałem sie, ze "Wniosek" trafił do prok. Ruchlickiej. Mój wniosek o kontrolę zasadności podjętej decyzji przez Departament Postępowania Przygotowawczego. Kiedy zatem będzie mi przysługiwać prawo, by prok. Seremet skontrolował decyzję prok. Agnieszki Sobczak? Osiecka pisze, że moja korespondencja "kwestionuje stanowisko Prokuratury Okręgowej w Siedlcach". No właśnie. I dlatego nie to stanowisko chcę by skontrolowała Prokuratura Generalna tylko zasadność podjętej decyzji w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach. Może nawet lepiej, by Ruchlicka odpisała, że pozostawia mój wniosek "bez biegu" albo cokolwiek. Wówczas Seremet będzie już na pewno ostatnią instancją.
Będzie to bardzo ciekawa sprawa, bo Prokuratura Apelacyjna będzie rozstrzygała o własnych zaleceniach, by postępowanie 1 Ds. 1088/12 podjąć na nowo. Co zaleci po ujawnieniu się kolejnych okoliczności popełnienia przestępstwa z ustaleń Izby Lekarskiej i Rzecznika Praw Pacjentów? Co zaleci Naczelniczka Wydziału IV ds. wizytacji i okresowej oceny prokuratorów prok. Ewa Ruchlicka? Podjąć na nowo postępowanie? Zmienić właściwość miejscową jak pisał Pogoda i Jamrogowicz? Czy zatuszować składanie fałszywych zeznań przez lekarza?
Później zostanie już tylko Seremet. Na pewno tylko on.
***
Oto fragmenty "Wniosku":
Idąc za wskazaniami Pani Prok. Janiny Serowik, że mogę wnieść, by Prokurator Generalny Rzeczpospolitej Polskiej skontrolował zasadność podjętej decyzji poprzez Departament Postępowania Przygotowawczego uprzejmie proszę o dokonanie kontroli przez Departament Postępowania Przygotowawczego zasadności podjętej decyzji w postępowaniu w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach pod sygn. 1 Ds. 1088/12.
Uzasadnienie:
- Złożyłem zawiadomienie dotyczyło czynów, jakich dopuścił się [lekarz] w roku 2012 tj. składając fałszywe zeznania w dn. 17 maja 2012 między innymi:
- składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach, jakoby w dniu 29.07.2011 odbyła się moja wizyta lekarska i zapisy w historii choroby odzwierciedlają przebieg tej wizyty.
- składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach jakoby „dopiski” (dopisywanie informacji) robione w dokumentacji medycznej w programie MPsystem w formie elektronicznej w innym dniu niż wizyta były uwidocznione w historii choroby pacjenta.
- składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach o leczeniu u mnie rzekomego zakażenia chlamydiowego w lutym 2011 roku
- Czyny te były skierowane przeciwko mojej osobie i wymiarowi sprawiedliwości.
- Z dostarczonych przeze mnie dowodów które uzyskałem w roku 2012 wynikało jednoznacznie, że [lekarz] złożył fałszywe zeznania.
- Prokuratura Rejonowa w Siedlcach nie wykonała żadnych czynności dowodowych odmawiając wszczęcia śledztwa.
- Prokuratura Rejonowa w Siedlcach nadała mojemu zawiadomieniu błędną kwalifikację prawną jakobym rzekomo złożył zawiadomienie o podrabianiu dokumentów w roku 2011 podczas, gdy przedmiotem mojego zawiadomienia były fałszywe zeznania [lekarza] w Prokuraturze w roku 2012.
- Nadanie błędnej kwalifikacji prawnej stanowiło rażące naruszenie zasad prawa procesowego i może stanowic zarzut gmatwania Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.
- Złożyłem zażalenie lecz Sąd Rejonowy w Siedlcach jako sąd odwoławczy był związany zakresem mojego zażalenia tj. odmowy jego przyjęcia jako osoby nie będącej stroną wedle prokuratury. Sąd odwoławczy podkreślał na posiedzeniu, że jest tym związany i nie może rozpatrywać innej kwestii.
- Nadając fałszywą kwalifikacje prawną czynów można by w Polsce zatuszować każde przestępstwo a zwłaszcza przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości jak to się stało w przypadku sprawy 1 Ds. 1088/12 na zasadzie gmatwania w niej przez Prokuraturę Rejonową w Siedlcach.
- Sprawa mojego zawiadomienia o składaniu fałszywych zeznań pozostaje de facto bez rozstrzygnięcia, gdyż nie została podjęta żadna decyzja odnośnie czynów składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w roku 2012.
- Po publikacji „Gazety Wyborczej” złożyłem wniosek o podjęcie na nowo postępowania 1 Ds. 1088/12, gdyż „Gazeta Wyborcza” ujawniła fakt nieodbycia wizyty lekarskiej, o której [lekarz] zeznał w roku 2012 że na pewno się odbyła i miała taki przebieg jak odnotował w dokumentacji.
- Prokurator Okręgowy w Siedlcach Robert Wieckiewicz odmówił podjęcia tego postępowania z uzasadnieniem, że to moje słowa są w „Gazecie Wyborczej” i ignorując stan faktyczny i prawny publikacji.
- Zgodnie z prawem autorskim autorką artykułu jest dziennikarka a „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że jest w posiadaniu dowodów zaistniałych przestępstw. Robert Więckiewicz zignorował, że artykuł to stanowisko „Gazety Wyborczej”. Zignorował też fakt posiadania dowodów przez gazetę.
- Nadmieniam, że ja nie znałem tekstu „Szwajcarski pacjent” przed jego opublikowaniem zgodnie z zasadami „Gazety Wyborczej”, że gazeta ta prezentuje własną ocenę sprawy – obiektywną i bezstronną i nie angażuje się w spór merytoryczny. Nie znałem tekstu żadnego artykułu jaki opublikowała „Gazeta Wyborcza” o sprawach mnie dotyczących przed ich publikacją.
- Odnośnie biegu leczenia mnie przez [lekarz] Izba Lekarska we własnym postępowaniu pod sygn. RO 1/14 w roku 2014 bezspornie ustaliła, że [lekarz] nie leczył u mnie rzekomego zakażenia chlamydiowego. W tym świetle powstał dowód z ustaleń Izby Lekarskiej że [lekarz] kłamał w Prokuraturze w roku 2012.
- Ignorowanie ustaleń lekarzy z Izby Lekarskiej dowodzących składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w prokuraturze stanowi rażące naruszenie zasad prawa materialnego. Powiadomiłem prok. Roberta Więckiewicza o nowych dowodach z ustaleń Izby Lekarskiej lecz także te zignorował. Zignorował także dane z ustaleń Rzecznika Praw Pacjentów.
Dalsze dowody składania fałszywych zeznań przez [lekarza] w roku 2012 w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach
- [lekarz] przesłuchiwany w Prokuraturze Rejonowej w Siedlcach w roku 2012 zeznał pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, że dokumenty papierowe, jakie przedstawił prokuraturze to jedyna dokumentacja z mojego leczenia, jaką posiada w swoim gabinecie.
- [lekarz] skłamał, gdyż posiadał dokumentację elektroniczną, którą wytworzył po dacie 29 lipca 2011 roku tj. po zakończeniu leczenia mnie oraz posiadał dokumentacje cyfrową z leczenia mnie.
- W grudniu 2014 roku [lekarz] udostępnił mi dokumentację medyczną, jaką faktycznie posiada w swoim gabinecie. W świetle tej dokumentacji [lekarz] złożył fałszywe zeznania w roku 2012 i zataił, ze posiada:
1. Wewnętrzną dokumentacje elektroniczną indywidualną z mojego leczenia.
2. Wewnętrzną dokumentację zbiorczą dot. leczenia mnie: badania USG z dn. 16 grudnia 2010 roku i 10 lutego 2010 roku.
3. Liczne zapisy cyfrowe zdjęć USG z leczenia mnie w dokumentacji zbiorczej pacjentów.
- Powyższy stan faktyczny ustalił także Rzecznik Praw Pacjentów we własnym postępowaniu – wedle informacji ustnej – także dokonując wizji na miejscu.
Uwaga dodatkowa o skutkach złożenia fałszywych zeznań przez [lekarza] i zatajenia przed Prokuraturą Rejonową w Siedlcach faktu posiadania licznej dokumentacji medycznej z mojego leczenia.
- Aktualnie [lekarz] udostępnił mi dokumentację elektroniczną w formie wydruków i na płycie CD w grudniu 2014 roku. Dokumentacja ta jest zaskakująco liczna.
- Jestem w posiadaniu dowodu, że [lekarz] wytworzył dokumentację elektroniczną łamiąc Rozporządzenie Ministra Zdrowia o zasadach prowadzenia dokumentacji medycznej. Możliwym celem łamania tego Rozporządzenia było stwarzanie przez [lekarza] pozorów autentyczności dla dokumentów papierowych z mojego leczenia tj. pochodzenia materialnego jako rzekomo wytworzonych materialnie w latach 2010-2011.
- Minister Zdrowia przedstawił swoje stanowisko Sejmowi Rzeczpospolitej Polskiej i przesłał je do Przewodniczącej Komisji Sprawiedliwości i Praworządności Sejmu RP, że zasadne jest rozważanie czynów [lekarza] ukrycia dokumentacji medycznej i przywołał artykuł przepisów kodeksu karnego także o niszczeniu dokumentacji.
- Nie sposób uważać, że Minister Zdrowia nie zna zagadnień dokumentacji medycznej, zasad jej sporządzania i prowadzenia oraz regulacji prawnych jej dotyczących w tym przepisów kodeksu karnego.
- W świetle złożenia zeznań w roku 2012, że [lekarz] posiada tylko dokumenty papierowe z mojego leczenia i nie posiada żadnej innej dokumentacji a faktycznie ją posiadał zachodzi kwestia konieczności rozważenia przestępstwa ukrywania dokumentacji medycznej przez prokuraturą jako organem Państwa i zatajenia faktu jej posiadania w zeznaniach z dn. 17 maja 2012.
Konkluzja
W związku z odrzuceniem mojego wniosku o podjęcie na nowo postępowania 1 Ds. 1088/12 i ignorowania przez Prokuratora Okręgowego w Siedlcach Roberta Więckiewicza pojawienia się kolejnych dowodów, które dostarczyła Izba Lekarska i ustaleń Rzecznika Praw Pacjentów na złożenie fałszywych zeznań przez [lekarza] wnoszę o kontrolę zasadności decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa 1 Ds. 1088/12 przez Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Generalnej zgodnie z moim zawiadomieniem o składaniu fałszywych zeznań przez [lekarza] w dn. 17 maja 2012 i powiadomienie mnie o decyzji Prokuratury Generalnej w sprawie niniejszego „Wniosku”.


Komentarze
Pokaż komentarze