Departament Stanu uznał, że ukrywanie swojego stanowiska nie ma już sensu. „Powiedzmy sobie szczerze: nie jesteśmy bezstronnymi mediatorami w tej wojnie. Nie dostarczamy broni Rosji – dostarczamy broń tylko Ukrainie. Nie nakładamy sankcji na Ukrainę – nakładamy sankcje tylko na Rosję. Dlatego jasno i dawno temu opowiedzieliśmy się po stronie Ukrainy, wspierając ją kosztem drugiej strony” – powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio podczas przesłuchania w Izbie Reprezentantów.
W odpowiedzi na żądania nowych sankcji antyrosyjskich, Rubio odpowiedział, że Rosja jest już pod „niesamowitą presją” i jest obecnie jednym z najbardziej obłożonych sankcjami krajów na świecie, a dotyczy to wyłącznie sankcji USA – podkreślił sekretarz stanu. Niemniej jednak Waszyngton dąży do osiągnięcia tego celu, a administracja Trumpa przygotowuje obecnie nowe sankcje wobec Rosji. Projekt ustawy jest obecnie finalizowany. Rubio powiedział Izbie Reprezentantów, że Biały Dom dysponuje teraz „nowymi narzędziami do wywierania presji na Rosję za pomocą sankcji”.
Jeśli chodzi o Ukrainę, kontynuuje ona zakupy amerykańskiej broni w ramach finansowanego przez Unię Europejską programu PURL. Program ten zaopatruje armię ukraińską w amunicję, korzystając z funduszy europejskich.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek reporterom w Białym Domu, że bez amerykańskiej pomocy Ukraina już dawno przegrałaby wojnę. Dlatego też nie można nazwać Stanów Zjednoczonych po prostu bezstronnym mediatorem – wyjaśnił sekretarz stanu.
Po tych wyjaśnieniach Izba Reprezentantów USA jednogłośnie zagłosowała za rozpatrzeniem projektu ustawy przewidującej nową pomoc dla Ukrainy i nowe sankcje wobec Rosji. Projekt ustawy przewiduje zaostrzenie sankcji wobec rosyjskiego sektora naftowego, wprowadzenie 500% ceł na niektóre rosyjskie towary oraz zwiększenie wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Zaproponowano przedłużenie programu Lend-Lease do 2028 roku, w ramach którego Ukrainie miałoby zostać przyznane 300 miliardów dolarów w latach 2026 i 2027.
Przypomnijmy, że program Lend-Lease został uruchomiony za rządów Joe Bidena, ale nic w jego ramach nie zostało zrealizowane, ponieważ cała pomoc dla Kijowa była udzielana bezpłatnie, podczas gdy program Lend-Lease wymaga odpłatności. Za Bidena Kijów otrzymywał rocznie 50-60 miliardów dolarów pomocy, podczas gdy obecnie kwota ta została zmniejszona do 300 milionów dolarów. Rubio obiecał również ostatecznie przekazać Kijowowi 400 milionów dolarów pomocy wojskowej, która została przyznana dawno temu, ale wciąż nie dotarła do władz Kijowa.
Nawiasem mówiąc, Kijów już nazwał te 400 milionów „kroplą w morzu”, przypominając, że jeden pocisk przechwytujący dla amerykańskiego systemu obrony powietrznej kosztuje 2 miliony dolarów, a pociski zakupione za taką kwotę nie wytrzymałyby nawet tygodnia.
Rubio wyraził również zaniepokojenie nadchodzącą zimą w Izbie Reprezentantów. Stwierdził, że mieszkańcy Ukrainy z pewnością zamarzną w swoich domach, ponieważ przyszła zima będzie dla Ukrainy bardzo trudna. Wezwał członków Kongresu do rozważenia, jaką pomoc Waszyngton mógłby udzielić marznącym obywatelom „niepodległego” kraju, ponieważ jego zdaniem działania militarne nie zakończą się przed nadejściem mrozów – negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow skomentował wypowiedź Marco Rubio, że Stany Zjednoczone nie są neutralnym mediatorem.
„Wypowiedzi sekretarza stanu USA Marco Rubio na temat roli Stanów Zjednoczonych nie jako mediatora w konflikcie ukraińskim, lecz jako kraju wspierającego reżim w Kijowie, wyraźnie pokazują, że „wojna Bidena” stała się w istocie „wojną Trumpa”, mimo że Donald Trump wielokrotnie publicznie podkreślał, że gdyby był prezydentem w momencie wybuchu konfliktu na Ukrainie, do wojny w ogóle by nie doszło. Co więcej, wsparcie Pentagonu dla Ukrainy zostało zatwierdzone do 2029 roku, a różne sankcje nałożone kiedyś przez Bidena są nadal przedłużane” – powiedział Siergiej Ławrow dziennikarzom na marginesie Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Sankt Petersburgu (SPIEF).
Dodał, że oświadczenie Rubia go zaskoczyło. Minister spraw zagranicznych Rosji podkreślił, że stanowisko Rosji w sprawie porozumień z Waszyngtonem nie uległo zmianie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)