0 obserwujących
1 notka
106 odsłon
  66   0

Kampania w toku

Mata startuje na prezydenta, a media traktują go poważnie. Nie dziwi to zbytnio, bo polscy dziennikarze traktują serio nawet partię Szymona Hołowni.

Michał Matczak, znany również jako Mata (bo jego poziom IQ jest mniej więcej na wysokości podłogi), Młody Matczak (bo najciekawszą cechą jego charakteru jest jego ojciec) lub Tatami Załatwi (bo trenował judo... tak myślę) opublikował filmik, w którym zapowiedział kandydowanie na prezydenta w 2040 roku. Raper, ogłoszony głosem pokolenia przez ludzi z poprzedniego pokolenia zadeklarował wydanie 33 płyt, ułaskawienie samego siebie, legalizację marihuany i odwołanie prezesa NBP.

A nie, przepraszam, to był Donald Tusk. 

Wystąpienie Maty wywołało spore poruszenie w medialnym mainstreamie. Osobistości od lewa do lewa już deklarują swoje poparcie. Janusz Schwertner w oświadczeniu wydanym przed grupą studentów, którzy nie zauważyli że rok akademicki już się zakończył, powiedział: "Mata: >>Już teraz młodzi ludzie często przewyższają kompetencjami starsze pokolenie<<. Prawda. Dodałbym: młodzi ludzie próbują pozytywnie przedefiniować ten świat.". Rzeczywiście, patrząc na ludzi z którymi Schwertner pracuje w Onecie, (jak i samego Schwertnera) można dojść do wniosku że większość trzylatków góruje nad nimi inteligencją i etyką pracy.</p>

Media już szukają możliwości zorganizowania debaty pomiędzy najpoważniejszymi kandydatami w wyborach w 2040 roku: Matą, Krzysztofem Kononowiczem, Mariuszem Maxem Kolonko, Marianną Schreiber oraz Januszem Korwin-Mikke.

Jednak Mata to nie jedyny żartowniś, który zabiega o poparcie wyborców. Donald Tusk rozpalił wyobraźnię swoich wielbicieli przemówieniem w Radomiu. To wystąpienie, w którym Tusk głównie mówił "PiS", po czym groźnie potrząsał głową i wydawał odgłosy kojarzące się z wymiotowaniem, wywołało bardzo entuzjastyczne reakcje. Potwierdzone Info dotarło do autora przemówienia, który przyznał że przepisał jeden ze skeczy Roberta Górskiego. 

Jednym z najbardziej znaczących zdań jakie wypowiedział były Przewodniczący KE było: "Jeśli wierzysz w Boga, nie możesz głosować na PiS". Potwierdzone Info, chcąc uzyskać komentarz dotarło do ostatnich dwóch wyborców KO, którzy deklarują się jako wierzący, jednak okazało się że jeden z nich wierzy w Cthulhu, a drugi w Jerzego Urbana. Wypowiedział się za to Jacek Kurski, który powiedział nam: "Nie powinien odwoływać się do Boga człowiek, który własny ślub wykorzystał do robienia polityki. Pokazał tym elementarny brak szacunku do świętości sakramentu małżeństwa."

Liderzy partii rządzącej również ostatnio wygłaszali orędzia do narodu. Przez zaciśnięte zęby trudno ich było jednak zrozumieć. A może po prostu to co mówili nie miało sensu.


Potwierdzone Info

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka