2 obserwujących
6 notek
3094 odsłony
  847   1

Nasz Prezydent miał do wyboru hańbę lub wojnę. Wybrał hańbę, ale wojnę i tak będzie miał

Neville Chamberlain przehandlował z Niemcom coś co nie było jego, mianowicie Sudety, dostając przynajmniej pustą obietnice. Nasz Prezydent przehandlował część naszej suwerenności, sprzedając SN i ściga się ze wszystkimi aby bardziej przypodobać się Brukseli, a w zamian nie dostał nic.

Smutny był widok naszego Prezydenta w Brukseli, który łamiąc protokół spotyka się z niższym od siebie rangą urzędnikiem, przewodniczącą KE. To kolejny przejaw upokorzenia naszego kraju.

Najpierw ustawa, która jest przesłaniem "upokorzyłem się", "będę posłuszny", a potem jeszcze wizyta w Brukseli.

Myślę że kalkulacja była podobna jak u premiera rządu JKM i podobnie jak w tamtej sytuacji tragiczna, zachęcająca wręcz do napaści.

W obecnej sytuacji, to znaczy momencie historii, w którym ma się okazać kto zarządza przestrzenią od Władywostoku po Lizbonę, ani Berlin ani Moskwa nie zadowolą się półśrodkami. Dzisiaj nikt nie bierze jeńców. Oba Państwa zrobią wszystko aby zdławić jakąkolwiek sprawczość państw naszej części Europy. Tylko państwo którego połknięcie będzie zbyt kosztowne ostoi się. Nowy hołd berliński (za Radkiem Sikorskim), tylko bardziej zawoalowany, przed brukselskim pośrednikiem nic nie da. Teraz kraje dzielą się na te które można podbić i na te których podbicie będzie zbyt kosztowne.

Jakkolwiek powszechnie źle jest oceniana nasza dyplomacja, w ostatnich dniach zaczął się rysować sensowny plan sojuszu z UK i Ukrainą. Oficjalnie i formalnie skierowany na wsparcie Ukrainy w związku z agresją ze strony Rosji. Dla Polski i UK myślę że jednak ważniejszy był koncept balansu wpływów niemieckich. Stawiam orzechy przeciwko dolarom, że dyplomatyczne sygnały z Berlina via Bruksela, do naszego Prezydenta, że jak się w tej sprawie ugniemy, to jakoś się dogadamy, miały na celu rozerwanie tego sojuszu. Prezydent składając do naszego sejmu swoją ustawę i prowadząc rozmowy w Brukseli, przesłał Anglikom jasny sygnał. Możemy zawierać sojusze, porozumienia itd,. ale jak Berlin przyciśnie, zrobimy co karze.

A przez kilka dni był taki piękny koncept. Dlatego właśnie Niemcy rządzą w UE, bo niezależnie od wewnętrznych różnic i wojen o władzę, cała scena polityczna w kwestii ekspansji zagranicznej jest jak jedna pięść.


Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka