Dolina Jordanu: 10 km na wschód od palestyńskiego Jerycha, ostry zjazd z szosy 90 pod znakiem z napisem „Qasr al-Yahud” - zagajnik, wąska droga między rzadkimi palmami i kaktusami; biegnące luzem stada wychudzonych wielbłądów w kłębach kurzu.
Tak wygląda „Kraina opuszczonych klasztorów”, którą 18 bm. po raz pierwszy od 42 lat... - otworzą wreszcie dla turystów. „Qasr al-Yahud” - po arabsku „Żydowski zamek” - bierze swoją nazwę od pobliskiego klasztoru Jana Chrzciciela (architektura obronna).
Qasr al-Yahud” to miejsce, gdzie Żydzi po urozmaiconej 40-letniej wędrówce przeszli przez Jordan w drodze z Egiptu do Kanaan. Dokładnie w tym samym miejscu Jan Chrzciciel ochrzcił Jezusa. Izraelczycy zajęli ten rejon w Wojnie Sześciodniowej w 1967 roku.
Od 1968 roku cały ten przygraniczny obszar z kilkunastoma opustoszałymi klasztorami i kaplicami różnych wyznań, był zaminowany i pilnie strzeżony (blokada terroru). Pielgrzymi mieli do dyspozycji „alternatywne miejsce” nad Jordanem w płn. Izraelu*.
Wyjątek zrobiono jedynie dla papieża Jana Pawła II, gdy pielgrzymował tu w roku 2000. W międzyczasie w „Qasr al-Yahud”, jako pierwsze ocknęło się Królestwo Haszymidzkie, budując po swojej stronie rzeczki... stary kościół i obsadzając go palmami.
Jak znam życie, otwarcie „krainy” na izraelskim brzegu umożliwi też ponowne zasiedlenie klasztorów z pustymi dzwonnicami.
@
*Koło Jeziora Tyberiadzkiego
http://www.youtube.com/watch?v=TNXqaI7PyoY&feature=player_embedded




Komentarze
Pokaż komentarze (12)