Wg mnie fakt, że Belluci nie zagra Fallaci... to gorszy „Eurogedon” niż ten prawdziwy; nijak mają się do tego obciachy z jądrowymi mułłami i nawet egipscy salafici chcący wysadzić Sfinksa i piramidę Cheopsa. Wywiad, który Oriana Fallaci przeprowadziła kiedyś z Wałęsą był wydarzeniem światowym.
Z całą pewnością zrobił niesamowitą robotę dla Polski, która objawiła się wszystkim, jako awangarda w walce ze światową komuną. Byłem wtedy dziennikarzem izraelskiej, polskojęzycznej gazety „NK” i pamiętam z jakim wzruszeniem tłumaczyłem ten tekst z języka hebrajskiego... na polski.
Fallaci była wielką dziennikarką z gatunku, którego już dziś się nie spotyka; cholernie inteligentną, przewidującą - wręcz wizjonerską, jeśli chodzi np. o ekspansję islamizmu w starej Europie i zlewaczonych „intelektualistów” uważających Izrael za wcielenie zła i zlizujących kurz z arabskich butów.
O Wałęsie myślała - „dęciak i bigot ustawiony przez Kościół katolicki tak, jak producent filmowy wybiera aktorzynę bez talentu”. Belluci to znakomita aktorka - piękna i seksowna baba. Wajda mógł się bardziej postarać, żeby obsadzić ją w roli tamtej wspaniałej Lady - w alternatywnej rzeczywistości.
@
OFF-TOPIC: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/492569,Sklad-nowego-rzadu-Egiptu-poznamy-w-srode


Komentarze
Pokaż komentarze (71)