Ostatnio na świecie udają się chyba tylko trzęsienia ziemi - dlatego lepiej trzymać się kurczowo tego niedanego EuroLANDU. Wyjątkiem od tej reguły jest oczywiście „arabska wiosna”, której głównym beneficjantem okazało się „Bractwo Muzułmańskie” będące orędownikiem postępu cywilizacyjnego.
Znakomicie udał się też wczorajszy wywiad, którego okul(ty)sta Baszar Asad udzielił ABC, zarzekając się, że nie on ponosi winę za śmierć ponad 4000 Syryjczyków. Po tym numerze nawet ludzie Obamy uznali go za porąbańca „oderwanego od życia”, ale moim zdaniem diagnoza jest zbyt pochopna.
Przypuszczalnie Asad wie, że lada moment paru generałów - w porozumieniu z Amerykanami - wykopie go z pałacu prezydenckiego, zwalając na niego całą winę (podobnie jak uczyniono w Egipcie z Mubarakiem). Broni się jak może, licząc na bratnią pomoc Putina reanimującego zimną wojnę z USA.
Putinowi niezbyt udały się wybory do Dumy, ale szef MSZ Izraela Awigdor Lieberman uznał je za super udane i demokratyczne. Opinii tej nie podzielają zbytnio Clinton i Gorbaczow, zaś Lieberman tak naprawdę rozmawiał wczoraj z Putinem o irańskim atomie, co może sugerować, że coś się jednak uda.
@
OFF-TOPIC: Amerykanom urwał się z uwięzi szpiegowski bezzałogowiec „RQ-170”, który miękko wylądował w Iranie. Nie zniszczyli go i nie wysłali Marines, żeby go odbić. Mułłowie będą przy nim gorączkowo grzebać, żeby zdążyć.., zanim następne droniki wymkną się spod kontroli.
@
Off-topiczek: 82-letnia Barbara Walters z ABC, która przeprowadziła wywiad z Asadem - objechała przedtem Damaszek z wielkim słomianym koszem, sprawdzając, czy w sklepach i na centralnym szuku niczego nie brakuje. To nie są wzory do naśladowania np. dla blondyny z tvn24.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)