Nie będę taki... i powiem: Żydzi znowu zgarnęli parę nagród Nobla w dziedzinie nauk ścisłych* - inaczej niż UE, której osiągnięcia, podobnie jak Obamy, widoczne są chyba tylko w skandynawskich okularkach 3D. Ciekawe teraz, kto odbierze pokojowego Nobla w imieniu Europy - lady Ashton?
Odznaczyła się zwłaszcza w misjach pokojowych, kiedy to Europa robiła za supermodel idealnych rozwiązań dla skłóconego świata. Mówiąc poważnie: podejrzewam, że Ashtonowa zapisze się w historii, jako przykład totalnej niekompetencji i bezmyślności, co... predestynuje ją do odbioru Nobelka.
Skądinąd wiadomo, że zmęczenie materiału wypasionych cywilizacji wykorzystywane bywało dawniej przez niemytych chamów w skórach niedźwiedzich... W miarę jak zachodnia cywilizacja dołuje coraz bardziej (vide pokojowy Nobel nr 2) podejrzewam, że prawidłowość ta znowu odżyje.
Próżnię intelektualną świata zachodniego zaczął już wypełniać Ahmadineżad, ogłaszając, że Teheran od przyszłego roku zacznie przyznawać… własne nagrody Nobla**. Nie chodzi o Żydów... lub np. arabską wiosnę:) - pomysł dla komisji w Oslo! - lecz atomistów, których jeszcze paru pracuje w Iranie.
@
*Serge Haroche (fizyka - Francja); Robert Lefkowitz (chemia - USA).
**Żyjąca w Londynie Shirin Ebadi - jedyny irański Nobel (pokojowy).


Komentarze
Pokaż komentarze (24)