Warszawa stała się ostatnio światową stolicą scoopów, co polecam uwadze ludzi mediów wybierającym się np. do Waziristanu. Po pierwszej beczce prochu z nobliwą Rzepą:) - o mało nie huknęła druga - niedaleko stamtąd w hoteliku na Grzybowskiej. Tym razem nie poszło o jakiś TNT, ale mieszanka wybuchowa też była toksyczna: obrzezanko (Brit Mila).
Warszawski Hilton (zbudowany nomen omen przez izraelską firmę...) nie chciał, aby chasydzi urządzili tam bankiet połączony z obrzezaniem, które określił jako „zabieg niehigieniczny”. Hotelik stoi niedaleko dawnej bramy getta, co dodawało aferze kolorytu. Tatuś potencjalnej ofiary okazał się VIP-em, więc zadymę zaczęto nagłaśniać w Izraelu.
Ostatecznie udało się jakoś sprawę odkręcić i obrzezanie z bankietem w Hiltoniku-Wawa odbędzie się zgodnie z planem. Chyba że, czego nie można wykluczyć, sprzeciwią się temu wrażliwi lokalsi, zwolennicy swobód obywatelskich, którzy własnymi ciałami - tworząc na Grzybowskiej 63 kordon żywych tarcz - osłonią niemowlaka przed jego okrutnym losem.
Z INNEJ BEKI:
Mega rozwojowa... afera wybuchła też w Jerozolimie, gdzie Izraelczycy zablokowali nagle konta bankowe... - Bazyliki Świętego Grobu, która wg tradycji kryje też w murach Golgotę. Okazuje się, że słynna świątynia, którą co roku odwiedza z milion pielgrzymów z całego świata - od lat nie uiszcza opłat za wodę. Długi z odsetkami wynoszą ok. 2,5 mln USD.
Doszło do tego, że zdesperowany prawosławny patriarcha Jerozolimy & „Palestyny”... Teofil III zagroził zamknięciem wrót Bazyliki, która nie ma już czym zapłacić nawet za dostawę świeżych jarzyn. Hierarcha wybiera się z prośbą o wywarcie presji na Izrael m.in. do Putina; jako wysłannik patriarchatu przebywał już w Moskwie w latach 2002-2004.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)