Medialna zaraza INFOTAINMENT - newsy jako rozrywka - to wg mnie odbicie świata polityki przypominającego klasyczną komedię dell”arte. Wypuszczanie uczonych białogłowych na sceny, komiczne sytuacje i pączkujące wciąż na nowo śmieszne postaci w maskach - fikające kozły i okładające się kijami.
Tak wygląda profil zachodniej cywlilizacji na starcie lat dwutysięcznych, gdyby ktoś nie wiedział... Reszta świata z Chińczykami, Arabami, Latynosami i in. aborygenami - zrzyna od nas machinalnie na żywca i bezmyślnie. Tak jak my, nie przymierzając, zrzynaliśmy wszystko jak leci - np. na dużych przerwach...
Dlatego sławne ostatnio np. w Polsce „zdychanie dziennikarstwa” - nie jest czymś, co należy traktować w pełnym oderwaniu - nie jest też spowodowane głównie skokiem w przestrzeń netową. OK, namnożyło się w tym fachu sporo palantów, ale powtarzam - jest to lustrzane odbicie współczesnego świata.
I dalej: wszechogarniający kryzys ekonomiczny wydaje się rodzajem sygnału, że w skali ogólnoświatowej coś jakby idzie wspak... Dla mnie najbliższym przykładem jest opiewana jeszcze do niedawna przez różnych żurnalistów m.in. w Rzepie słynna wiosna arabska, nad którą wyją już sami Arabowie.
@
OFF-TOPIC: Zdaje się, że ogólnoświatowa kruchość i nietrwałość rzeczy dotknęła też spiżową postać płk. Władimira Putina, który poszedł na jakiś urlop zdrowotny. Przed zdumionymi oczami wciąż mam obraz, gdy półnago dosiadał ogiera na Syberii, a tu nagle nawala mu kręgosłup.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)