Światowe oko kamery wycelowane jest aktualnie w nazbyt łukowato skorygowane... ust korale Pauli Broadwell. Z powodu pozamałżeńskiego romansu z tą 39-letnią brunetką zmuszony został do rezygnacji 60-letni szef CIA - wytapetowany orderami czterogwiazdkowy generał David Petraeus.
Problem w tym, że chodzi o świetnego fajtera, który - dowodząc przedtem wojskami w Iraku i w Afganie - doprowadził do wyważenia sytuacji militarnej na obu scenach wojny z terrorem. Dzięki temu odwrót stamtąd nie będzie przypominał ucieczki helikopterami z dachu ambasady USA w Sajgonie (…).
Broadwell* w ramach wytężonej pracy nad doktoratem strzeliła biografię gen. Petraeusa, nagrywając go też w czasie wspólnych joggingów w Afganie. Ten związek ujawniła FBI, twierdząc, że szef CIA, wymieniał erotyczne maile z wysportowaną doktorantką, umożliwiając jej wgląd do poczty „Top Secret”.
Nagłośnienie romansu może być częścią rywalizacji CIA-FBI, znanej choćby z kina akcji. Nie brak też spekulacji i teorii spiskowych, że al-Kaidzie udał się zamach w Benghazi 11 września**, bo... szef CIA był zajęty czymś innym. Pytanie tylko, dlaczego właściwie prezydent Obama przyjął jego dymisję?
@
*W ramach gry słów piszą już w necie to nazwisko BroadWell - czyli "duża dziura" lub "dobra d...".
**Zginął wtedy amerykański ambasador w Libii Ch. Stevens oraz trzech agentów CIA.


Komentarze
Pokaż komentarze (43)