Rozbuchana od przedwczoraj w Stanach afera seksualna z gen. Petraeusem - pochodzenia holenderskiego jakby ktoś sondował:) - przyjęta została ze słabo maskowaną irytacją przez izraelskie źródła sztabowo-frontowe. Obie strony w miarę zgodnie zapatrywały się ponoć na parę zagadnień strategicznych.
Zresztą w Izraelu jak raz też wybuchła seksualna aferka, w której centrum znajduje się również zasłużony generał rezerwy - Uri Sagi. Chciał przytomnie doszlusować do zwyżkującej przed styczniowymi wyborami Partii Pracy, na czele której stoi była dziennikarka, Szeli Jechimowicz, wojująca feministka.
Uri Sagi zajmuje się teraz pszczelarstwem, ale w 1992. zorganizował atak na lidera Hezbollahu A. Musawiego - dwa Apache czekały za skałami na konwój tego islamisty w płd. Libanie. Planował też likwidację irackiego Saddama przy użyciu broni rakietowej, ale akcję odwołano wskutek wypadku na poligonie.
W Izraelu obecność etosowych generałów w czołówkach różnych formacji politycznych uzasadniona bywa względami wizerunkowymi. Cholerny pech sprawił, że jakaś pani oskarżyła teraz Uriego Sagi, iż molestował ją... z 40 lat temu. Jak spod ziemi wyrosła też zaraz druga ofiara podobnych umizgów.
Znana z gwałtownej niechęci do samców alfa Jechimowicz z miejsca wywalila zasłużonego gen. rezerwy, który chcąc nie chąc wskoczył z powrotem w maskę pszczelarską. Podobnie akcja lawinowa ruszyła też w Stanach, gdzie ponoć BroadWell rywalizowała o względy Petraeusa z drugą ostrą panią w necie.
@
SERDECZNOŚCI Z OKAZJI 11 LISTOPADA & SERDECZNOŚCI Z OKAZJI 11 LISTOPADA & SERDECZNOŚCI Z OKAZJI 11 LISTOPADA!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (23)