Eli Barbur Eli Barbur
304
BLOG

Icki & spódnicki

Eli Barbur Eli Barbur Polityka Obserwuj notkę 139

Właśnie wróciłem z Krakowa, gdzie od lat jeżdżę z upodobaniem, choć jeszcze dawniej – jeszcze jako obywatel PRL- nie wychylałem się zbytnio z miasteczka W. Łaziłem więc sobie teraz radośnie po Rynku Głównym, popijając grzańca galicyjskiego i przebijając oscypkami z grilla & kapuchą  z kotła razem z całkowicie trzeźwymi  Angolami.   

 

   Było świetnie i byłem w Krakowie parę dni w ramach projektu książkowego, który może przydać się Polakom i Żydom. W Rynku odbywa się akurat doroczny kiermasz bożonarodzeniowy i na estradzie występują zespoły dziecięce i ludowe. Nagle słyszę nad sobą nagłośnione przez megafony potężne wycia  “Ty Żydzie, gonić Żydka”.

 

  To mnie dosyć rozbawiło…W okrzykach był potężny ładunek agresji, co dodatkowo mnie podkręciło. Na ozdobionej gałązkami choinkowymi i gwiazdami betlejemskimi estradzie odbywał się barwny pokaz jasełkowy: rozbawieni przebierańcy (zespół z Zielonek)  targali za przyprawioną brodę i pejsy  “Żyda w chałacie” - widoczek kojarzący się nieziemsko.

 

  “Co to jest żydowski tydzień?”;“Po co sa Icki? - Żeby łapać baby pod spódnicki” - leciały śmichy z estrady, przed którą zebrał się  tłumek, w tym tatusiowie z dzieciakami na barana; super, pomyślałem, tradycja nie ginie, i w tym momencie gdzieś z boku pod stoiskiem z kolczykami i wisiorkami zatrzymały się trzy izraelskie dziewczyny.

 

  Miały na sobie niebieskie kurtki, w których młodzi Izraelczycy odwiedzają miejsca zagłady. Nie zauważyły poniewieranego  “Żydka” - nie rozumiały bełkotu z głośników - nie trzeba im było tłumaczyć, że to tylko “nieszkodliwa tradycja ludowa”. Pewnie by im było trudno zrozumieć, że  “jasełka” odbywają się  50 kilometrów od Auschwitz. 

 

  Ale równie dobrze mogło tam zawędrować 30 małolatów izraelskich, którzy odpaliliby z komórek sceny rodzajowe z “Żydem”, i  buchnęłaby promocja Polski (i Krakowa!) w internecie izraelskim & światowym.   
Eli Barbur
O mnie Eli Barbur

STARAM SIĘ GADAĆ DO RZECZY. Opublikowałem powieści „ GRUPY NA WOLNYM POWIETRZU ” (Świat Literacki, W-wa 1995 i 1999) i „ STREFA EJLAT ” (Sic!, W-wa 2005); tom opowiadań ” TEN ZA NIM ” (Świat Literacki, W-wa 1996); ” WZGÓRZA KRZYKU” (Świat Literacki, W-wa 1998) - zbiór reportaży i wywiadów zamieszczanych w latach 90. w GW i tygodniku Wprost; „WŁAŚNIE IZRAEL” (Sic!, W-wa 2006) - wywiad-rzeka o Izraelczykach.  “ TSUNAMI ZA FRAJER. Izrael - Polska - Media” (wyd. Sic!, W-wa 2008) - zbiór felietonów blogowych, zamieszczanych w portalach: wirtualnemedia.pl i salon24.pl.; פולין דווקא (Właśnie Polska)- reportażowa opowieść o Polsce z rozmowami o kulturze - Jedijot Sfarim, Tel Awiw 2009; WARSZAWSKI BEDUIN (Aspra-Jr, W-wa 2012)- biografia Romana Kesslera. @ ZDZICHU: WITH A LITTLE HELP OF HUMAN SHIELDS. Spiro Agnew: The bastards changed the rules and didn’t tell me. I LOVE THE SMELL OF NAPALM IN THE MORNING (Apokalipsa teraz). "Trzeba, żeby pokój, w którym się siedzi, miał coś z kawiarenki" (Proust). MacArthur: Old soldiers never die; they just fade away. Colombo: Just give me the facts. "Fuck the Cola, Fuck the Pizza, all we need is Slivovica". Viola Wein: Lokomotywa na Dworcu Gdańskim nie miała nic wspólnego z wierszem Juliana Tuwima. FUCK IT! AND RELAX (John C. Parkin)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (139)

Inne tematy w dziale Polityka