Kolejny plusik na berecik należy się “Dziennikowi” za dzisiejszego newsa (na macierzystym portalu) z nagłówkiem: “Terroryści planują zamach podczas wizyty Tuska”. Chodziło rzecz jasna o pogotowie antyterrorystyczne w Jerozolimie - w czasie gdy Tusk składał tam wizytę, a nie o zamach na premiera.
Można by podywagować z chwilę, czy rzeczony nagłówek to zwykły knot, czy egzotyczny owoc głębokich, jak zwykle, przemyśleń, mających zwabić uciekających czytelników. Wg mnie bez sensu byłoby trawić czas, gdyż naga prawda leży pośrodku.
Równie ciekawie (lub ciut bardziej) skrzy się notka PAP - wzięta jak leci przez “Rzepę”. Tam czytamy w końcówce: “Jerozolima wielokrotnie była celem ataków ze strony palestyńskich bojowników. Dochodziło tam także do krwawych zamachów samobójczych”.
Tak więc “bojownicy” atakują wprawdzie często Jerozolimę, ale “krwawe zamachy samobójcze”, to nie oni - i od święta. Prozaiczna prawda wygląda inaczej: nie ma żadnych ataków na Jerozolimę poza terrorystycznymi (przeważnie samobójczymi). Mordowani sa głównie cywile; cholernie proste.



Komentarze
Pokaż komentarze (27)