Francuskie elity intelektualne dostały piany na pyskach z powodu 270 zdjęć, wykonanych w kolorze przez francuskiego fotoreportera Andre Zucca dla hitlerowskiej gadzinówy „Signal” w latach 1940-44 nad Sekwaną. Wystawa z tymi pięknymi obrazkami czynna jest w paryskiej dzielnicy Marais – w małym zaułku koło Biblioteki Historycznej.
Intelektualiści zarzucają organizatorom ekspozycji, że w zbyt małym stopniu poinformowali o propagandowym charakterze zdjęć. O tym, że foty zostały strzelone w okupowanym mieście świadczy zaledwie parę migawek: szkopy w mundurach oficerskich w jakiejś knajpie i kino Marignan na Polach Elizejskich przemianowane na „Soldatenkino”.
Zaraz przy wejściu wiszą wprawdzie jakieś dwa zdjątka ludzi z żółtymi łatami, ale zdecydowanie giną w tłoku roześmianych paryżan w kawiarniach, na bulwarach i na wyścigach. Są też oczywiście paryskie blondyny (brunetek brak!) pedałujące relaksowo na rowerach pod drzewami w słoneczny poranek niedzielny w Lasku Bulońskim.
Jak się rzekło, autorem barwnych zdjęć (rzadkość wtedy) był francuski przydupas hitlerowski A.Zucca, któremu szkopy wydzieliły nawet swój cenny „Agfacolor”. Na miejscu Francuzow też bym sie wściekł, bo na tych obrazkach widać coś, czego oni wciąż widzieć nie chcą, bredząc tylko o jakichś niebywałych zasługach wirtualnego „Resistance” etc.
Trzeba być ślepcem na życzenie, żeby na tych zdjęciach nie zobaczyć z całą jasnością: Francja po prostu i zwyczajnie kolaborowała z Hitlerem.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)