Maras245 Maras245
256
BLOG

Sprawa polska a działalność wolnościowców

Maras245 Maras245 Polityka Obserwuj notkę 2

Do napisania tego tekstu nakłoniło mnie w pewien sposób ostateczne (niby, zobaczymy czy sąd uzna Żółtka jako prezesa UPR) połączenie UPR(Ż) i WiP w jedną partię. Czy ponowne zjednoczenie środowisk koliberalnej prawicy z liderem jako JKM, przyniesie jakąkolwiek zmianę? Śmiem wątpić. No chyba, że celem JKM jest tylko bycie guru na czele sekty, która nie zrobi nic co by się przekładało na rzeczywistą zmianę naszego państwa. Mam tutaj na myśli po prostu działanie w głównym nurcie polskiej polityki. Tak wiem, że z socjalistami nie ma co gadać itd. Trzeba podejmować choć drobne kroki ku wyjściu z marazmu.

Pierwsze co powinno się stać to gruntowna zmiana wizerunku. Prawica koliberalna musi przestać się kojarzyć z Hitlerem, obrażaniem niepełnosprawnych etc. Tak wiem, że te 2 kwestie są co najmniej dyskusyjne przy analizie rzeczywistych faktów. Musimy jednak pamiętać o tym, że to nie jest XIX wiek. Dziś nikt poza jakimiś zapaleńcami nie ma najzwyczajniej w świecie chęci, czasu na analizę programów, problemów społecznych i tak dalej. Dziś liczy się prosty i jasny przekaz. Wie o tym chociażby prof. Rybiński, który jasno przedstawia działalność rządu Tuska poprzez porównanie do Gierka.Jest to proste i zrozumiałe? No ba.  Dlaczego więc tak nie robimy?

W środowisku wolnościowym ukształtowało się przekonanie, że nigdy nie wybijemy się na 5% z naszym czystym programem ideowym. I w związku z tym działamy co prawda kontrowersyjnie (a dokładniej JKM), ale nie zrozumiale. I wtedy ten efekt szoku, zaskoczenia trafia szlag. Do tego dochodzi kwestia czystości ideowej. Każda osoba, która na polityce zjadła zęby wie, że na tym się nie zyska. Takimi  przykładami są chociażby osoby Marka Jurka i Ryszarda Bugaja. Inwestycja się nie zwraca szybko, tylko w razie jakiegoś już może upadku systemu emerytalnego, którego długo przypuszczam nie będzie, bo będzie dochodziło do liberalizacji itd. No i właśnie obrona łatki "czysta prawica" blokuje jakąkolwiek możliwość w naszym społeczeństwie jakiejkolwiek zmiany. I tu pojawia się kolejna kwestia.

O jaką zmianę walczymy? Czy walczymy o to co jest na dzień dzisiejszy realne? Dzisiaj powinniśmy walczyć o elementarne kwestie, które są nawet na już coraz bardziej socjalistycznym Zachodzie oczywistością. O to by urzędnik od swojego widzi misie nie rujnował czyjeś pracy. Walka o likwidację systemu emerytalnego czy służby zdrowia to na razie po prostu walka z wiatrakami.

No i jakie stąd wnioski? Dość proste to, żyjemy w społeczeństwie mocno ukształtowanym przez PRL. I w związku z tym nawyki z realnego socjalizmu są jeszcze dość trwałe niestety. Parafrazując niech myślą końcową niech będzie to: "Żyjesz między wronami? Staraj się troszkę krakać jak i one. Nie zapominaj tylko o swojej tożsamości."
 

Maras245
O mnie Maras245

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka