Od paru dni obserwuję na salonie24.pl ekscytację z powodu wykluczenia JKR i EJ z PiS-u. W mojej ocenie to musiało nastąpić, bo to była w pełni świadoma gra mająca na celu sprowokowanie Kaczyńskiego. Brak nieposłuszeństwa jest karany nie tylko w PiS. Tak było w PO, SLD i nawet PSL. Więc to jest chleb powszedni polskiej polityki, można tak powiedzieć.
Pozostaje pytanie, co dalej? Ma powstać nowa partia, ale dopiero po wyborach samorządowych. W mojej ocenie jest to błąd, ktory spowoduje na starcie zabicie formacji "muzealników". Teraz oni mają swoje 5 minut. Jak je zmarnują, nawet jak będą codziennie w TVN 24, bedą planktonem. Z resztą czy JKR jest osobą zdolną do trzymania tego środowiska w ryzach? Dlaczego o tym wspominam? Bo to środowisko jest dość powiedzmy rozlazłe,nie skłonne do szybkich i stanowczych dzialań. Opieraja się w istocie na teoretycznych założeniach. A tak się polityki nie robi.
Owszem może i pan Migalski coś wymyśli na poczekaniu jakąś akcje dającą rozgłos. Tylko pytanie czy jeżeli będzie słabe przywodztwo, to będzie przyciągać ludzi? Jarosław Kaczyński ma charyzmę, ktora powiedzmy może sprawiać problemy w zdobywaniu nowego elektoratu. Jednak bez niej bylby nikim. Nie ukształtował by pozycji na poziomie 30%.
No i na koniec dochodzimy do kolejnej teorii, że to wszystko jest może szopką, mającą w 2011 roku zapewnić władzę koalicji PiS-muzealnicy. Na pierwszy rzut oka nierealnie, ale poczekajmy zobaczymy.
PS. I proszę nie oczekiwać, że tym razem będzie z partią JKR inaczej niż z Prawicą RP czy innymi kanapami, bo 35% ankietowanych deklaruje w sondażu Rzepy oddanie na te partię głosu. Wyborcy są zmienni, i w każdej chwilii to poparcie może spaść do 1%.
233
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze