Niewątpliwie ta notka będzie dość mocno krytyczna wobec polskiej polityki wobec Białorusi. Bynajmniej nie dlatego, że jest aktywna w obronie demokracji. Polski rząd musi na pierwszym miejscu stawiać polski interes. A czy naszym interesem jest mieszanie się w sprawy Białorusi? W mojej ocenie nie. Szczególnie, że dla naszych stosunków z Rosją jest konieczne odnowienie sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej. To musi być trwała konstrukcja, ale o tym za chwilę.
Pamiętają może co niektórzy słowa z debaty prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego o konieczności rozmów nt. właśnie Białorusi z Rosją? To była postawa skąinąd słuszna, bo nie łudźmy się, że polityka ma w sobie jakikolwiek grosz moralności. Tak nie jest. To jest czysta gra o interesy. Musi w niej uczestniczyć także Polska. Musimy rozmawiać a to z Rosjanami, Białorusią itd. Tworzenie sojuszy taktycznych musi być kluczowym elementem polskiej polityki zagranicznej, bez której Polska jest tylko pionkiem w grze mocarstw.
Oczywiście można tutaj zauwazyć, ze Polska ma pewne zobowiązanie za odzyskaną wolność w 1989 roku. Za wolność naszą i waszą i tak dalej. Ten romantyzm polityczny, nie może mieć miejsca w polityce lidera państw Europy Środkowo-Wschodniej, jakim powinna być nasza ojczyzna. Wolność i niepodległość nie została nam dana wiecznie musimy wykorzystać szansę na odgrywanie poważnej roli. Oczywiście wielu może to odbierać za jakieś bajdolenie wariata, ale warto się przyjrzeć polityce chociażby Wielkiej Brytanii, Niemiec itd. Tam nie ma machania szabelką o czym mogliśmy się przekonać chociażby w 1939 roku. Nie wyciągamy wniosków z historii. A należałoby...
Należy teraz także poruszyć kwestię statusu Polaków. Myślę, że rząd podejmować kroki zmierzające do zapewnienia mniejszości polskiej na Białorusi bezpieczeństwa i swobody podróżowania do Polski bez wiz, nawet w celu powrotu do ojczyzny. O tym trzeba rozmawiać z Łukaszenką, który myślę byłby skłonny do ustępstw. Naszym interesem nie jest ochrona opozycji, ktora nie dość, że podzielona (7-8 kandydatów zamiast jednego, gdyby tak w Polsce było to mielibyśmy do dzisiaj komunizm...) to jeszcze na razie bardziej patrząca w stronę Moskwym, pomimo naszego zaangażowania. Oni nie mają na razie jakiegokolwiek znaczenia, rozmawiajmy z tymi, ktorzy mają rzeczywistą władzę. A tą ma na razie Baćka.
Oczywiście każdemu z nas komu bliska jest wolnośc i demokracja w niesmak działalność tamtejszych władz. Musimy wybrać jednak mniejsze zło. Trzeba także rozważyć, czy rząd nadal powinien finansować BiełSat, który niewątpliwie przyniósł dla pragnących wolności Białorusinów. Czy jednak rząd powinien prowadzić taką ofensywną wobec Łukaszenki? W mojej ocenie powinno nastapić przekazanie tej stacji jakieś fundacji czy organizacji pozarzadowej, która bedzie miala pełną swobodę działania.
No i na koniec o oczku w głowie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego czyli polityce wschodniej właśnie. To była bardzo dobra koncepcja przynosząca Polsce rzeczywiste i bardzo dobre rezultaty. Jednak popełniono zasadniczy błąd. Nie można było opierać tego sojuszu na kilku przywódcach, którzy w kazdej chwili mogą sstracić wladzę tak jak było np. na Litwie czy Ukrainie i całą koncepcję szlag trafił. Musi ona być ulepszona o podejście realistyczne, przystosowane do zmniennych warunków i wykorzystaniu wspólnych interesów. Wartości, sentymenty niestety nie mają tu racji bytu, bo polityka to po prostu brudna gra.
210
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (3)