Igor Janke poruszył parę ważnych pytań odnośnie stosunków polsko-rosyjskich a także europejsko-rosyjskich. Wbrew rozsiewanym mitom tak drastycznego wsparcia przez Rosję USA potrzebuje. Bo tego i tak nie ma. Chodzi o po prostu nie wtrącanie się w tę sprawę, zachowanie neutralności. A to znaczna różnica.
Co do sytuacji polski to zestawianie sytuacji Polski za czasów PiS i PO nie ma najmniejszego sensu. Bo w jednym wypadku mamy do czynienia z obrona interesów nawet kosztem braku spotkań oficjalnych ("himalaje"), natomiast w drugim mamy tylko te wizyty i nic w zamian, co dobitnie pokazała katastrofa smoleńska. A jeżeli ktoś próbuje udowodnić, że jest inaczej naraża się na śmieszność.
No bo spójrzmy. Gazociąg-niezatrzymana budowa. Smoleńsk - wraku nie ma. Katyń nadal rodziny walczą. Gdzie te sukcesy? Emisja filmu Wajdy w rosyjskiej telewizji, uchwała Dumy nic nie znacząca? To jest SUKCES?! Ech szkoda pisać.
Jak widać polityka PiS była czymś w tej mierze lepszym,aczkolwiek nie bez wad. Swego czasu przy okazji poruszania tematu Białorusi, wspominałem o tym, że polityka Jagielońska opierająca się na walce o "prawa człowieka" nie ma racji bytu. I to był błąd śp. prezydenta Kaczyńskiego. Pod koniec jego kadencji na placu boju z nim była chyba tylko Gruzja. A mogło być inaczej. Mógł mieć za sobą znienawidzonego Łukaszenkę, z którym przypuszczam kompromis byłby możliwy. Trzeba porzucić myślenie o Polsce jako ośrodku nauczania wschodu demokracji. Trzeba walczyć o interesy. Tak jak to robi zachód. Stosuje on slogany tylko jak mu się to opłaca. Brutalna rzeczywistość? Może, ale tak niestety jest.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)