Czy różnica w zarobkach ma znaczenie dla sądu?
Zgodnie z nadrzędną zasadą wyrażoną w art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.), z chwilą ustania wspólności majątkowej oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym.
Oznacza to, że sama, nawet bardzo drastyczna, dysproporcja w dochodach nie daje podstaw do pozbawienia słabiej zarabiającego partnera prawa do równej połowy dorobku. Sąd rodzinny z założenia nie analizuje, z czyjej pensji opłacano ratę kredytu, a z czyjej kupowano jedzenie. Majątek powstający w trakcie trwania małżeństwa jest wspólny, chyba że strony podpisały u notariusza intercyzę. Jeśli mąż zarabiał 20 000 zł jako dyrektor, a żona 4 000 zł jako pracownik biurowy, dom wybudowany w trakcie małżeństwa podlega standardowemu podziałowi w proporcji 50/50.
Czym jest przyczynienie się do powstania majątku?
Prawo rodzinne nie traktuje małżeństwa jak spółki prawa handlowego, w której ostateczne udziały zależą wyłącznie od wniesionego kapitału finansowego. "Przyczynienie się" do powstania majątku to pojęcie niezwykle pojemne, obejmujące całokształt starań o byt założonej rodziny.
Do tego katalogu zalicza się m.in.:
Faktyczne zarobki z pracy na etacie, umów cywilnoprawnych i działalności gospodarczej.
Racjonalne zarządzanie domowym budżetem (gospodarność, unikanie niepotrzebnych wydatków, szukanie oszczędności).
Mądre i zyskowne inwestowanie wspólnych środków.
Osobistą pracę fizyczną – np. samodzielne wykonanie generalnego remontu, budowa domu systemem gospodarczym czy praca we wspólnym gospodarstwie rolnym, co wprost pozwala uniknąć ogromnych wydatków na zewnętrznych fachowców.
Dlaczego praca przy dzieciach i domu również jest uwzględniana?
Kodeks rodzinny bezwzględnie zrównuje wartość tzw. pracy niewidzialnej (w gospodarstwie domowym) z pracą zarobkową. Przepisy wprost nakazują sądowi, by przy ocenie stopnia przyczynienia się do powstania majątku, brał pod uwagę nakład osobistych starań o wychowanie dzieci i pracę we wspólnym domu.
Ten mechanizm chroni współmałżonka, który zrezygnował z własnych ambicji zawodowych dla dobra rodziny. To właśnie dzięki temu, że jedna strona przejmuje na siebie przytłaczający ciężar codziennych obowiązków (sprzątanie, gotowanie, opieka nad chorymi dziećmi, logistyka domowa), druga strona ma czas, siłę i niezbędny komfort psychiczny, aby w pełni rozwijać karierę, pracować po godzinach, wyjeżdżać w delegacje i generować tak wysokie dochody.
Kiedy wysokie zarobki mogą mieć decydujące znaczenie?
Samo osiąganie doskonałych wyników finansowych to za mało, aby wywalczyć przed sądem większość dorobku. Aby możliwe było ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym, konieczne jest spełnienie łącznie dwóch bardzo restrykcyjnych przesłanek:
Różny stopień przyczynienia się do powstania majątku (istnieje faktyczna dysproporcja w dochodach i pracy).
Ważne powody (występuje zachowanie o charakterze rażąco nagannym ze strony drugiego małżonka).
Odejście od reguły równego podziału ma miejsce niemal wyłącznie w sytuacjach skrajnych. Doskonale zarabiający partner wygra sprawę o nierówny podział (np. 80% do 20%), jeżeli udowodni, że słabiej zarabiający małżonek z własnego, nieuzasadnionego lenistwa odmawiał podjęcia jakiejkolwiek pracy (nie zajmując się przy tym ani domem, ani dziećmi) lub w sposób rażący trwonił wspólne pieniądze poprzez nałogi (hazard, alkohol), zaciąganie ukrytych długów czy popełnianie przestępstw.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
1. Zarabiałam świetnie, a mój mąż przez 10 lat chorował i był na rencie. Czy mogę żądać dla siebie większości majątku?
Nie. Ciężka choroba, inwalidztwo, wypadek czy niezawiniona utrata pracy absolutnie nie stanowią "ważnego powodu", o którym mówi Kodeks rodzinny. Prawo wymaga zachowania solidarności małżeńskiej w obliczu trudności losowych. Sąd nie ukarze chorego małżonka odebraniem mu dorobku życia, niezależnie od tego, jak wysokie były Twoje zarobki w tym czasie.
2. Czy o nierówny podział majątku wnioskuje się już na samej sprawie rozwodowej?
Podział majątku dorobkowego to z reguły odrębne postępowanie (tzw. nieprocesowe), toczące się przed sądem rejonowym i inicjowane dopiero po prawomocnym zakończeniu sprawy o rozwód. Sąd orzekający rozwód zajmie się podziałem majątku i kwestią nierównych udziałów tylko wtedy, gdy strony są w pełni zgodne co do sposobu podziału, a przeprowadzenie tej procedury nie przedłuży samego procesu rozwodowego (co w przypadku sporów o nierówne udziały jest niemożliwe).
3. Kto ponosi koszty sądowe w sprawach o podział majątku?
Standardowa opłata sądowa od wniosku o podział majątku wynosi 1000 zł (zmniejsza się do 300 zł, gdy wniosek zawiera w 100% zgodny projekt podziału). W sprawach spornych – a do takich należy walka o nierówne udziały – należy liczyć się z ogromnymi kosztami dodatkowymi. Chodzi tu przede wszystkim o wynagrodzenie dla adwokata lub radcy prawnego oraz koszty pracy biegłych sądowych (np. rzeczoznawców majątkowych wyceniających dom czy firmę), które mogą sięgać od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.


Komentarze
Pokaż komentarze