Jako katolik niepraktykujący mam swoje prawo do oceny. A ocena wypada dla obecnego monarchy watykańskiego coraz gorzej. W zasadzie powienienem przybic na drzwiach kościoła w Sętalu mój akt apostazji, bo skoro papiez jest nieomylny, to ja jestem heretykiem. A jeśli ten kretynizm potrwa dłuzej, to może nawet herezjarchą ostanę się, bo mnie rozpiera!
Papiez prasy lewacko-bulwarowej rozwija sie coraz bardziej. Mam wrażenie nawet, że nie do końca rozumie Katechizm KK, a już na pewno ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Biblii na przykład nie pojął ni w ząb.
Zdecydowanie nie jestem za tym, by cała ludzkość była prawowierna. Wiecie jaki byłby wówczas tłok w Niebie?!
Ale od Zwierzchnika Kościoła raczej bym tego wymagał. Bo to, jak się wypada w tabloidach niekoniecznie sie przekłada na ogląd tam z Góry. Choć może to i lepiej. Jeśli jakimś cudem ( a to domena Boga) znajdę się w Niebie, nie będę musiał tam spotykać tego Franciszka. A jesli nie wyląduję tam, to wybacz Panie, mimo mych grzechów nie zasłużyłem na wieczyste przebywanie z tym lewakiem w sąsiednim kotle...
Inne tematy w dziale Społeczeństwo