Przed chwilą wróciłem z premierowego pokazu filmu „Bardzo krótki strajk”. Opowiada on o strajku łódzkich studentów na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, strajku który był reakcją na wprowadzenie stanu wojennego. Oglądając film i słuchając dyskusji jaka się po nim wywiązała strasznie zazdrościłem uczestnikom tamtych wydarzeń, że są bohaterami. Zaraz po zazdrości przyszło jednak pytanie czy gdyby teraz zaszła taka potrzeba to czy ja zdecydowałbym się na podobny krok. Po chwili namysłu doszedłem do wniosku że nie. Dlaczego? Bo zarówno mnie jak i znakomitej większości narodu polskiego brakuje „jaj”. Jest to problem który zajmuje mnie od kilku dni, kiedy bowiem zobaczyłem jak z rozkazu zapewne premiera policja zupełnie słusznie spycha pielęgniarki z ulicy pomyślałem (dodatkowo słuchając o twardych negocjacjach na szczycie unijnym), że ci Kaczyńscy mają jednak „cojones”. Widząc jednak nieudolne działania, a właściwie ich brak, mające na celu pozbycie się pielęgniarek z kancelarii zmieniłem zdanie. Nie chcą wyjść drzwiami to należy wyrzucić je oknem. Z całym szacunkiem dla przedstawicielek tego ciężkiego i źle opłacanego zawodu ale tak powinno się zrobić z kimś kto wdziera do cudzego domu czy też biura. Jest jednak prostsze i bardziej humanitarne dla tych czterech pielęgniarek rozwiązanie. Niech wyjdą same a potem razem ze swoimi koleżankami w białych fartuchach i lekarzami niech wszyscy solidarnie (w końcu solidarne państwo) z dniem 1 lipca złożą wymówienia z pracy. Kiedy w tzw. państwowej służbie zdrowia nie będzie miał kto leczyć rząd po prostu będzie musiał ją sprywatyzować. I wtedy też dzięki pielęgniarkom i lekarzom cały naród będzie musiał „pokazać jaja” pomaszerować na Warszawę żeby zmusić rządzących do zaprzestania pobierania tych haraczy jakie musimy płacić co miesiąc na „służbę zdrowia” bo oni sami oczywiście będą udawać że o tym zapomnieli. Wtedy wreszcie w tym bagnie zdrowotnym zapanuje normalność. Drogie pielęgniarki i drodzy lekarze przed wami wielka szansa. Pokażcie jaja. Wtedy będę pierwszym i na pewno nie ostatnim który wam za to podziękuje.
AlanG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)