Dzisiaj 3.06.07r. po raz pierwszy przeczytałem na łamach "Rzepy" artykuł Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego tygodnika "Gazeta POLSKA" i miesięcznika "Niezależna Gazeta Polska". Tekst dotyczy Jarosława Kaczyńskiego, a konkretnie motywów, środków i sposobów, które wykorzystuje w politycznym działaniu.
Tekst jest dobry i ciekawy. Choć na łamach swych gazet da się odczuć wyraźną aprobatę i poparcie działań PiS-u(trzeba jednak podkreślić, że w granicach rozsądku) to w tym artykule Sakiewicz odstawia nieco na bok samą ocenę rządów i opisuje ich czysty mechanizm. Oczywiście dla 'niezależnych publicystów' ten tekst, bo przecież nie jest pianą na ustach i żyłą na skroni, jest pewnie kolejnym dobrze opłaconym zleceniem reżimu, to ja kołtun[definicja pojęcia pod odpowiednim tagiem] odbieram go po kołtuńsku[czyt. zdroworozsądkowo].
Główną teza tekstu to założenie, że działania premiera nie są, jak chcą tego mainstreamowe, 'niezależne' media, działaniami furiata i niezrównoważonego awanturnika, ale wykalkulowanymi posunięciami wytrawnego gracza. Brzmi zabawnie? Sakiewicz przytoczonymi przykładami przekonał mnie do swojej opnii.
I tak 'niechciana acz niezbędna' koalicja tylko wzmocniła PiS i osłabiła pierwszych populistów III/IV RP. Wyrzucanie i ponowne przyjmowanie Leppera z rządu rozbiła Samoobronę. Elektorat LPR jest stale i konsekwentnie wchłaniany przez PiS, raczej bezboleśnie. PO jest wpychana w ramiona postkomunistów i elytarnych mediów[tylko po to, aby po ewentualnych wygranych wyborach zostać przez nie wypluta, ale to już inny temat], co także powoduje przepływ pragnącego reform elektoratu. Z sojuszu z Radiem Maryja zdecydowanie więcej korzyści wyciąga Kaczyński wraz z załogą. Spontaniczne działania? Hym?
Szkoda tylko, że Tomasz Sakiewicz nie napisał jakie miejsce w tym układzie zajmuje brat bliźniak szefa rządu i jego bratowa...Brakuje mi tego, wtedy przedstawiona układanka byłaby pełniejsza.
Polecam!
HarryJ



Komentarze
Pokaż komentarze (2)