Wg. ekspertów ( cytat poniżej) i na pierwszy rzut oka laików Polska mocno stoi na nogach. Mimo to PiS twierdzi, ze Polskę toczy gangrena, wszystko upada, ruiny, zgliszcza itd. Potrzebna więc jest "dobra zmiana "- amputacja, by zdrowe, jednak obce PiS- owi kończyny zastąpić patriotycznymi protezami.
"Zacznijmy od faktów. Oprę się na ciekawej, syntetycznej analizie dokonań 28 krajów postkomunistycznych w okresie transformacji, przeprowadzonej przez Branko Milanovicia, znanego eksperta Banku Światowego („Challenge" nr 2, 2015). Otóż średnie tempo wzrostu w okresie 1990–2013 pozwala mu wyodrębnić cztery grupy krajów: a)siedem krajów, w których poziom PKB per capita na koniec okresu był ciągle poniżej poziomu z 1990 r.; b) cztery kraje, których tempo wzrostu było niższe niż średnia dla bogatych krajów OECD; c) pięć krajów, w których utrzymał się dystans wobec krajów OECD i d) 12 krajów, którym udało się zmniejszyć dystans do krajów OECD. Polska ze średniorocznym tempem 3,7 proc. znalazła się na drugim miejscu w grupie d) (po Białorusi z tempem 3,9 proc.). W grupie tej znalazła się Słowacja (2,4 proc.), natomiast np. Czechy znalazły się w grupie c) z tempem 1,7–19 proc., a Węgry z tempem poniżej lub ok. 1 proc. w grupie b) (wraz Macedonią, Chorwacją i Rosją).
Co istotne, autor nie ogranicza się do tempa wzrostu, lecz uwzględnia dodatkowe dwa kryteria: wzrost stopnia nierówności w podziale PKB (wzrost współczynnika Giniego o więcej niż 10 pkt proc.) oraz zakres konsolidacji demokracji. W efekcie grupa d) „sukcesu" zmniejsza się do trzech krajów (Albanii, Estonii i Polski). Jak konkluduje Milanović, jeśli uwzględni się wątpliwości co do stanu demokracji w Albanii oraz bardzo małe rozmiary gospodarki Estonii, to jedynym krajem, w którym udało się spełnić oczekiwania, jakie zrodziła transformacja, jest Polska."
Prof. Andrzej Wojtyna
Rzeczpospolita 13.12.2015
Pani Szydło obiecuje więc na serio pierwsza pozycję w rankingu zamienić na lepszą.
Wyznawcy dr. Kaczyńskiego na zawsze pozostaną wierni wodzowi i kredo "Nikt nie wmówi nam prawdy".



Komentarze
Pokaż komentarze