... i choć prez te ostatnie dni przed wyborami pisać o czymś innym albo nie pisać nic. Niestety nie da się.
Ostatni wybryk Tuska, list do ojca Naddyrektora osłabił mnie zupełnie.
Kiedy Kaczyński jechał do RM to wszyscy a PO najgłośniej krzyczeli że jest na usługach ks. Rydzyka i w ogóle jaki to on ma elektorat moherowy. Dziś kiedy Tusk zdał sobie sprawę co się z nim stanie jeśli PO przegra wybory, jest gotowy na każde upokorzenie byle tylko jeszcze kilka głosów użebrać. Nie zdziwiłbym się gdyby któregoś dnia TV pokazały Tuska w moherowym berecie. Oczywiście nazywa się to otwarciem na kontrowersyjny elektorat i szacunek dla każdego obywatela. Ciekawe że dziwnym zbiegiem okoliczności przez dwa lata ten elektorat i ci obywatele byli przedmiotem kpin i pogardy. A jak trwoga to do Boga i ks. Rydzyk już nie jest taki straszny jak go sami malowali.
Panie przewodniczący Tusk, czy jest gdzieś granica pańskiej godności?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)