A jak można przeczytać obok celem tym był dialog z Panią Renatą. „Witaj mi witaj Renato, rozmawiałem dzisiaj z Twoim tatą. I tata przyrzekł mi że jeśli ja i Ty kochamy się, otworem stoją drzwi”.
To taki wtręt który mi się nasunął kiedy pisałem Pani imię. Nie kochamy się więc drzwi nie będą otwarte, ale obiecałem Pani że po wyborach również Pani nie porzucę. Nie porzucę póki pani nie porzuci swojego zacietrzewionego stylu i nie zacznie pisać jak normalny publicysta.
Pani to taka markietanka, ciągnie się za wojskiem, a jak nie ma wojny to ciągnie się jak za wojskiem. Marzy się Pani rola Marianny ale barykady nie ma więc ją pani tworzy, wroga nie ma więc go Pani wymyśla. A wszyscy są przeciwko Pani i dlatego zdejmują Pani teksty z SG albo ich tam wcale nie umieszczają. Spisek PiSowców. Wszędzie widzi Pani macki PiSu. No bo skoro Pani teksty są tak cenne to znaczy że ich brak na SG to wynik PiSowskiego spisku.
To że wspólnie z Azraelem dzierży Pani palmę pierwszeństwa w dziedzinie najbardziej nielubianego blogera to pewnie również wynik spisku.
Dwoje blogerów z dwóch przeciwnych (pozornie) krańców osi politycznej. Podobna stylistyka i podobny stosunek do rzetelności. Tylko że Azrael posługuje się nieco lepszym językiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)