W ubiegłym tygodniu jadąc rano do pracy słuchałem radia. W onym publicznym jeszcze radiu jeden z czołowych działaczy partii miłościwie nam obecnie rządzącej powiedział coś co mnie zmroziło. Nigdy nie miałem do PO specjalnego zaufania, choć w 2005 roku bliski byłem oddania głosu na nich. Otóż ów prominentny działacz powiedział że abonament zostanie zlikwidowany co nie oznacza że programy uznane za misyjne nie będą finansowane z budżetu.
Ja jestem człowiek prosty i zrozumiałem to bardzo prosto. Abonament wpływał niezależnie od widzimisię polityków i był pożytkowany na potrzeby PRiTV. PO likwiduje abonament co wszystkich ma ucieszyć, dając za to dotacje państwowe na to co politycy uznają za działalność misyjną lub wręcz programy uznane przez polityków za misyjne.
No to ja mam proste pytanie.
Czyja smycz jest krótsza PiSu czy PO?
I drugie równie proste.
Dlaczego media nie krzyczą o ręcznym sterowaniu czy wręcz zamachu na demokrację?
Odpowiedź jest równie prosta i jedna na oba pytania. A od tej pory jest to odpowiedź na każde pytanie.
ONI ROBIĄ TO DLA NASZEGO DOBRA. I tej linii się będziemy trzymać.
Do następnych wyborów.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)