To przy intelekcie Pani Renaty dołek na polu golfowym.
„Tak jest! Lojalność partyjna przede wszystkim. Nawet przed zdrowym rozsądkiem. Jak u Waszego wodza.”
Pisze Pani Renata Rudecka-Kalinowska, która z mozołem realizuje tu hasło swojej partii.
No to porozmawiajmy o tym zdrowym rozsądku.
Pani Renia cytuje wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego:
„Nie jestem entuzjastą tego, żeby młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota” .
I co Pani Renia z tego zrozumiała? Co zrozumiała to trudno dociec ale chyba niewiele skoro wyciągnęła z tej wypowiedzi taki wniosek:
„Anachronizm myślenia człowieka, który pozostał w PRL mentalnie, cywilizacyjnie, kulturowo i intelektualnie - każe mu językiem PRL oceniać współczesny świat współczesnych ludzi jako oglądanie porno, filmików z równoczesnym pociąganiem z butelki.”.
Stosując sposób rozumowania Pani Renaty powinienem z jej wypowiedzi wyciągnąć wniosek że jest ona entuzjastką tego czego Kaczyński entuzjastą nie jest. Kto wie może tak jest. W końcu tacy ludzie jak opisani przez Kaczyńskiego to najlepszy elektorat dla PO. Podatni na papkę informacyjną płynącą z TVNów czy innych Gazet Wyborczych. Onetowskie fora pełne są takich osobników.
Jak kiedyś zasady działania systemu emerytalnego, tak dziś będę Pani Renacie wkładał w głowę kilka prostych spraw z zakresu Internetu. Obawiam się że jednak skutek będzie podobny jak poprzednio. Pani Renata nic nie zrozumie.
Pani Renato powiem to najprościej jak tylko można. Spektrum użytkowników Internetu wygląda tak: jest to ocean użytkowników takich jak opisał to Kaczyński, a na tym oceanie jest kilkanaście, może kilkadziesiąt wysepek mniejszych czy większych gromadzących użytkowników którzy traktują Internet jako narzędzie pracy, źródło informacji, czy możliwość szybkiego komunikowania się. Kaczyński po prostu ma rację. Tak wygląda największa część odbiorców Internetu. I powiem Pani więcej właściciele portali o takich ludzi najbardziej zabiegają, bo to oni robią tłok we wszelkich komercyjnych portalach i są odbiorcami reklam. A wiadomo reklama to źródło dochodu.
Wyraźny u Pani brak podstawowej wiedzy w tej materii oznacza ni mniej ni więcej tylko to co zarzuca Pani Kaczyńskiemu czyli mentalne złogi PRLu, które uniemożliwiają Pani rzeczową ocenę cytowanej wypowiedzi.
Cytat następny:
„W moim prywatnym przekonaniu, przed wojną, w ramach tradycyjnej kultury istniało wiele kanałów komunikacyjnych, które nawet tym często bardzo prostym ludziom były w stanie coś przekazać. Na przykład przemówienia na jarmarku były takim kanałem informacyjnym.”
I co Pani Pani Renata z tej wypowiedzi zrozumiała? Podobnie jak poprzedni cytat ten był jej potrzebny wyłącznie do całkowicie chybionej próby udowodnienia głupoty Kaczyńskiego. Sens wypowiedzi jest dla Pani Renaty całkowicie niezrozumiałych łacno można zobaczyć czytając jej komentarz.:
„Kanały informacyjne z jakich korzysta świat są mu kompletnie nieznane.
Przemówienia na jarmarkach jako kanały informacyjne adresowane do prostych ludzi – brzmią jak tragikomiczna obelga. Bo świadczą zarazem jak widzi swój elektorat, jak widzi Polaków ów polityk a także w jakim świecie skojarzeń funkcjonuje. Jarmarki, prosty człowiek ( czyli gorzej wykształcony i z mniejszym zasobem wiedzy niż on, polityk z najwyższej półki, zdaniem jego samego i jego apologetów), informacja w formie przemówienia na jarmarku, Internet wyłącznie jako świat porno i filmików.”
Znowu dała o sobie znać obowiązująca w PO zasada że cokolwiek powie PiS to trzeba to wyśmiać, choćby to było stwierdzenie że ładną mamy dziś pogodę. Pani Renia jako gorliwa funkcjonariuszka swojej partii powie wtedy że ten PiS to myśli PRLem bo pogoda jest może i ładna ale tak się mówiło o pogodzie w PZPRze.
Tak więc podążając drogą wytyczoną Przez partię Pani Renata nie zadaje sobie trudu myślenia tylko wali na odlew. I guzik ją obchodzi że w cytowanej wypowiedzi jest wyłącznie informacja o kanałach informacyjnych jakie istniały przed wojną i którymi to kanałami informacja docierała do nawet prostych ludzi nie posiadających umiejętności czytania, czy pieniędzy na gazety czy radio.
Jak widać Pani Renia posiadła umiejętność czytania ale z rozumieniem już ma problemy zwłaszcza kiedy chce się wykazać jako partyjna bojowniczka.
Pani Renato! Ja się Pani zwierzę. Ja jestem jeszcze bardziej zacofany niż Jarosław Kaczyński. Bo ja Pani Renato jestem głęboko przekonany że średniowieczni wędrowni minstrele też byli takim kanałem i to nie tylko dla prostych ludzi.





Komentarze
Pokaż komentarze (15)