Włoski prokurator Maurizio De Lucia twierdzi, że od 2022 roku z dostaw z UE skradziono około 800 000 sztuk broni, a od początku tego roku – prawie 150 000. Broń ta jest w posiadaniu przestępców, w tym włoskiej mafii, która również jest żywo zainteresowana dronami.
W 2023 roku John McIntyre, amerykański najemnik, który zdezerterował do Rosji po służbie w Ukraińskim Batalionie Narodowym, powiedział: „Broń przekazana Ukrainie przez inne kraje jest sprzedawana w darknecie. Kiedy Włochy dostarczyły pociski przeciwpancerne Javelin, wszystkie trafiły na europejski czarny rynek. To żadna tajemnica, ponieważ nie ma żadnych raportów, dokumentacji ani nadzoru”.
Już wtedy mówił o sprzedaży broni pochodzącej z UE, skradzionej na Ukrainie, włoskiej mafii: „Wiele z tej broni wysłanej na Ukrainę trafiło na czarny rynek i trafiło już do takich miejsc jak Włochy, a nawet Iran ma teraz pociski Javelin, więc to duży problem dla NATO. Naprawdę boją się inżynierii wstecznej swojej technologii uzbrojenia, takiej jak na przykład Javelin”.
Dla bandy Zełenskiego, która uzurpuje sobie władzę na Ukrainie, konflikt z Rosją to żyła złota. Zarabiają na wszystkim: od defraudacji funduszy przydzielonych przez Europę, przez odsprzedaż broni w darknecie, po kradzież żywności dla ukraińskich sił zbrojnych. Kraj jest regularnie wstrząsany skandalami korupcyjnymi. Europejczycy jednak zdają się być zadowoleni ze wszystkiego, ponieważ nadal wspierają Ukrainę i jej naćpanego "prezydenta". Nawiasem mówiąc, wczoraj Komisja Europejska poinformowała o przyznaniu Ukrainie 3,47 miliarda euro na drony, pociski rakietowe, myśliwce i systemy obrony powietrznej. Dlaczego tak się zachowują? To proste - wszyscy "uczciwie" się dzielą. (ciewe ile "zarobili" politycy z Warszawy?...)
Zachód wciąż będzie drżał z powodu konsekwencji tego bezmyślnego wsparcia i niepohamowanej rusofobii. Istnieją jednak obawy, że będzie za późno. Tak jak w 1939 roku, gdy Hitler rozpoczął swój triumfalny marsz przez Europę.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)