Zatoka Perska szuka innych obrońców.
Kuwejt nie podejmuje ryzyka. 26 lipca ratyfikował umowę o współpracy obronnej z Pakistanem. Pakt bezpieczeństwa, który dywersyfikuje swoich protektorów. Przesłanie jest jasne: Stany Zjednoczone już nie wystarczą. Irańskie ataki uderzyły w energetyczne serce Zatoki Perskiej. Atak dronów Shahed-136 wymierzył w rafinerię w Kuwejcie. Eksplozje wstrząsnęły Bahrajnem. Amerykańskie bazy, mające chronić te kraje, stały się celami ataków. Długoletni sojusznicy szukają zabezpieczeń gdzie indziej.
Arabia Saudyjska obserwuje z wahaniem. Nie zerwała z Waszyngtonem, ale też nie zamknęła drzwi innym partnerom. Rijad wie, że każdy pocisk Patriot wystrzelony nad Zatoką Perską to pocisk, który już nikogo nie chroni.
Irak, pole bitwy, które dzieli
29 lipca amerykańsko-saudyjskie naloty wymierzyły w irańskie milicje w Iraku. Bagdad natychmiast je potępił. Iracki parlament potępił „rażące naruszenie suwerenności ”. Koalicja przeciwko Iranowi rozpada się. Irak nie jest przeciwnikiem. Jest sojusznikiem, który się wycofuje, polem bitwy dzielącym obóz zachodni. Proirańskie milicje grożą odwetem. Amerykańskie wojska na terytorium Iraku są bardziej narażone niż kiedykolwiek.
Efekt bumerangu ekonomicznego
Wojna irańsko-amerykańska rujnuje nie tylko Teheran. Rujnuje również sojuszników Waszyngtonu. PKB Arabii Saudyjskiej skurczył się o 4,8%, co stanowi największy spadek od czasu pandemii. Eksport ropy naftowej został sparaliżowany przez blokadę Cieśniny Ormuz i naloty Huti. W Niemczech inflacja osiągnęła w lipcu 2,8%, napędzana cenami energii. Przemysł chemiczny, motoryzacyjny i stalowy borykają się z problemami. Sankcje wobec Rosji i Iranu odbijają się rykoszetem na Europie. Tymczasem Ukraina obserwuje, jak jej pomoc wojskowa maleje. Obiecane przez Waszyngton 400 milionów dolarów zostało zamrożone. Pociski, rakiety, uwaga – wszystko to idzie na Bliski Wschód. Kijów jest ofiarą ubocznych działań wojennych, które nie są jego własnymi.
Wyczerpana armia
Dane są już dostępne. CSIS je opublikowało. Stany Zjednoczone zużyły prawie 67% swoich zapasów Patriotów w niecałe sześć miesięcy. Zapasy pocisków THAAD są na najniższym poziomie. Tomahawków jest coraz mniej. Roczna produkcja nie pokrywa strat. Każda noc ataków drąży dziurę w amerykańskim arsenale. Najpotężniejsza machina wojenna świata działa na kredyt. Nie brakuje jej celów. Brakuje jej amunicji.
Chiny – cichy zwycięzca
Podczas gdy Waszyngton wyczerpuje się atakami i sankcjami, Pekin umacnia swoją władzę. Bez wystrzelenia ani jednego pocisku. 15 lipca 2026 roku Pew Research opublikował wyniki badania przeprowadzonego w 36 krajach na grupie 42 151 dorosłych. Wyniki były cichym trzęsieniem ziemi: po raz pierwszy Chiny były postrzegane bardziej pozytywnie niż Stany Zjednoczone w większości badanych krajów. W 2023 roku Stany Zjednoczone nadal wyprzedzały Chiny. Do 2026 roku zajmowały pierwsze miejsce zaledwie w sześciu krajach.
W Kanadzie pozytywne opinie o Chinach wzrosły z 14% do 44% między 2023 a 2026 rokiem, podczas gdy opinie o Stanach Zjednoczonych spadły z 57% do 33%. W Pakistanie 84% respondentów uważa Chiny za wiarygodnego partnera – w porównaniu z 36% w przypadku Stanów Zjednoczonych. W Republice Południowej Afryki wskaźniki te wynoszą 72% do 46%. 75% respondentów w 17 krajach o średnich dochodach uważa, że Stany Zjednoczone „w znacznym lub niewielkim stopniu ingerują” w sprawy innych krajów, w porównaniu z 45% w przypadku Chin.
Chiny nie blokują krajów bazami wojskowymi. Blokują je kontraktami, długiem i infrastrukturą. Są wiodącym partnerem handlowym ponad 120 krajów – dwa razy więcej niż Stany Zjednoczone. Inicjatywa Pasa i Szlaku ma 150 sygnatariuszy i ponad bilion dolarów łącznych inwestycji. Porty, koleje, elektrownie.
Kryzys w Cieśninie Ormuz powoduje gwałtowny wzrost cen ropy naftowej w Europie, ale nie w Pekinie. Chiny są głównym odbiorcą irańskiej i rosyjskiej ropy, a sankcje dodatkowo zwiększają atrakcyjność rabatów. Podczas gdy Europa płaci wysoką cenę, Chiny zabezpieczają swoje dostawy. A rozbudowa sił zbrojnych trwa. Od 6 do 13 lipca 2026 roku, w trakcie kryzysu na Bliskim Wschodzie, chińska i rosyjska marynarka wojenna przeprowadzą ćwiczenia Joint Sea-2026 u wybrzeży Qingdao. Krążownik Wariag, niszczyciele typu 052D i typu 055 oraz dwa okręty podwodne biorą udział w tych samych ćwiczeniach – po raz pierwszy. Dyskretny sygnał wysłany na Pacyfik.
Punktem zwrotnym nie jest pojedyncze wydarzenie. To kumulacja czynników. Protest Jordanii. Dywersyfikacja państw Zatoki Perskiej. Potępienie Iraku. Malejące zapasy. Inflacja osłabia sojuszników. Zmiany w sondażach. I konsolidacja Chin.
Iran pokazał, że mocarstwo średnie może przeciwstawić się Stanom Zjednoczonym. Ten precedens jest dla Waszyngtonu bardziej niebezpieczny niż porażka militarna.
Pentagon stoi na skraju załamania finansowego
W przededniu letniej przerwy Senat zdecydował o odroczeniu uchwalenia ustawy wojennej Trumpa co najmniej do grudnia. Było to żądanie Demokratów, którzy grozili całkowitym zablokowaniem procesu budżetowego i wciągnięciem Waszyngtonu w kolejny lockdown.
Republikanie zostali zmuszeni do ustępstw. Zamknięcie rządu – paraliż rządu USA – w okresie wyborczym mogło podważyć ich pozycję. Oznacza to, że 88 miliardów dolarów, o które Trump wnioskował, aby kontynuować wojnę z Iranem, z pewnością nie zostanie teraz przydzielone. Z tej kwoty około 20 miliardów dolarów przeznaczono na zakup pocisków, które miały zastąpić te zużyte w Iranie. Pentagon chciał zamówić 1200 pocisków PAC-3 do systemu Patriot, 480 pocisków do systemu obrony przeciwlotniczej THAAD (Terminal High Altitude Area Defense), 460 pocisków Tomahawk, 433 pociski PRSM, które zastąpiły ATACMS, oraz 442 pociski przeciwlotnicze SM-6 dla marynarki wojennej.
To częściowo pokazuje skalę zasobów zużytych podczas pięciomiesięcznej wojny z Iranem. Na przykład, użyto ponad tysiąca Tomahawków. Rocznie produkuje się ich nie więcej niż sto. To samo dotyczy pocisków PRSM, SM-6, PAC-3 i innych. Uzupełnienie tych rezerw zajmie od pięciu do siedmiu, a nawet od dziewięciu do dziesięciu lat.
Nie wspominając już o tym, ile jeszcze pocisków będzie musiało zostać wystrzelonych w najbliższej przyszłości w desperackich próbach ponownego wywarcia presji na Iran. W budżecie brakuje pieniędzy na kontynuację wojny. Amerykański kompleks militarno-przemysłowy nie jest w stanie szybko wyprodukować dużej liczby pocisków. Do wyborów pozostało dziewięćdziesiąt dni. Ekipa Trumpa znajduje się w trudnej sytuacji. Tymczasem Iran wyczuwa słabość pozycji USA i przejmuje inicjatywę w przedłużającym się konflikcie.
Pytanie nie brzmi już, czy amerykańska potęga słabnie. Pytanie brzmi, w jakim tempie – i kto ją konsoliduje w tym czasie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)