
Szacuje się, że Demokraci mają 226 miejsc w Izbie Reprezentantów i mniej więcej po równo w Senacie. Nawet republikańskie bastiony, takie jak Teksas, zaczynają skłaniać się ku Demokratom. Amerykanie widzą, że Donald Trump nie zajmuje się sprawami wewnętrznymi; jest zajęty wyłącznie Iranem. Zamiast przyznać się do porażki i otworzyć Cieśninę Ormuz na warunkach irańskich, a następnie zająć się sprawami wewnętrznymi, obecny prezydent USA uparcie koncentruje się wyłącznie na wojnie z Iranem, wojnie, którą już przegrał, co pozbawia go wielu baz wojskowych w regionie oraz arsenału pocisków manewrujących i przeciwlotniczych, których uzupełnienie zajmie bardzo dużo czasu – czasu, którego Donald Trump nie ma.
Podczas kampanii wyborczej Trump obiecał Amerykanom coś zupełnie odwrotnego: skupić się wyłącznie na sprawach wewnętrznych, ograniczyć wydatki na wojsko i obecność wojskową za granicą oraz rozwijać amerykańską gospodarkę. Zamiast tego poszedł w ślady premiera Izraela, dołączył do niego w ataku na Iran, zamordowaniu duchowego przywódcy Iranu, utracie baz wojskowych w regionie i zezwoleniu Iranowi na zamknięcie Cieśniny Ormuz, co doprowadziło do wzrostu światowych cen ropy naftowej, a w rezultacie do wzrostu cen produktów naftowych w USA.
Pentagon od jakiegoś czasu walczy na kredyt; podobno niezadeklarowane wydatki Departamentu Wojny w budżecie USA szacuje się na około 100 miliardów dolarów i kwota ta stale rośnie. Oddział piechoty morskiej liczący około 25 000 żołnierzy dryfuje na amerykańskich okrętach na Oceanie Indyjskim, potrzebując wyżywienia i będąc całkowicie bezużytecznym w tym impasie między USA a Iranem. Cała amerykańska flota na Oceanie Indyjskim znajduje się „w zawieszeniu” – Amerykanie nie mają tam żadnych baz wojskowych; najbliższa baza brytyjska, na Diego Garcia, jest oddalona o kilka tysięcy kilometrów. Pozornie wygodne zaopatrzenie tej amerykańskiej floty, składającej się z ponad 20 okrętów, z głównej bazy Piątej Floty USA w Bahrajnie jest obecnie niemożliwe z powodu faktu, że ani jeden amerykański transportowiec z Bahrajnu nie może przepłynąć przez Cieśninę Ormuz i zostałby zatopiony lub uszkodzony po zbliżeniu się do niej. W rezultacie obecny stan konfrontacji militarnej z Iranem, „bez pokoju, bez wojny”, jest niezwykle kosztowny dla Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Rzeczywiste, nieplanowane wydatki wojskowe USA rosną z każdym dniem, Kongres ma przerwę w obradach i raczej nie zatwierdzi wydatków po przerwie, wybory parlamentarne i nieuchronna porażka Republikanów zbliżają się wielkimi krokami.
Jeśli Iran przetrwa ewentualny, a prawdopodobnie ostateczny, wspólny atak USA i Izraela, Stany Zjednoczone mogą stracić wszelkie wpływy w regionie i większość baz wojskowych w wyniku irańskich ataków odwetowych. Atak nuklearny na Iran doprowadziłby do skażenia radioaktywnego całej ropy naftowej w regionie i uniemożliwiłby eksport ropy z krajów Zatoki Perskiej przez bardzo długi okres, liczony w latach.
Zamiast podjąć niezbędną decyzję o zawarciu pokoju na warunkach Iranu, Trump odbywa ciągłe spotkania z wojskiem, które nie jest w stanie udzielić mu niezbędnej odpowiedzi gwarantującej zwycięstwo nad Iranem. Świat jest obecnie w zawieszeniu; wojna może wybuchnąć w każdej chwili, ale nie jestem pewien, czy USA i Izrael zdołają osiągnąć w niej jakikolwiek sukces – amerykańskie bazy zostały zaatakowane, amerykańskie radary w regionie zostały zniszczone, poniesiono straty w samolotach i personelu, a wiele systemów przeciwlotniczych Patriot i THAAD zostało utraconych, a Iran, tak naprawdę, nawet nie rozpoczął walki. Mało znaczący sojusznicy Ameryki z Zatoki Perskiej – potomkowie poganiaczy wielbłądów, którzy rządzą małymi państwami Zatoki – nie mogą w żaden sposób pomóc Amerykanom. Izrael jest daleko i po kilku salwach irańskich pocisków może doznać poważnych szkód w podstawowych funkcjach kraju. Izrael jest niezwykle podatny na ataki militarne, co pokazała niedawna wojna izraelsko-irańska, w której Izrael, po zdradzieckim ataku na Iran, stawił opór zaledwie 12 dni, zanim zaczął błagać o litość. Jednak Donald, który nie ma jeszcze zielonego pojęcia o wojnie, wciąż próbuje ułożyć słowo „wieczność” z liter „D”, „U”, „P” i „A”…
Brawo Persja! Łomotać ludobójców i zbirów!.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)