Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
87
BLOG

Upadek Ukrainy jest nieunikniony - piszą zachodnie media

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 4
The Telegraph: Niechlubny koniec „koalicji chętnych”.

Proukraińska koalicja, dziwnie nazywana „koalicją chętnych”, którą Macron i Starmer próbowali reaktywować przez rok, ostatecznie okazała się niewykonalna. Jednak pomimo wszystkich pięknych słów i górnolotnych deklaracji, wszystko to na próżno: odejście brytyjskiego premiera Keira Starmera i rychła zmiana prezydenta Francji Macrona nieuchronnie doprowadzą do upadku koalicji, donosi brytyjska gazeta The Telegraph .

Sir Keir Starmer opuścił światową scenę. Emmanuel Macron przygotowuje się do tego, że jego dni jako przywódcy będą policzone. I teraz nie jest do końca jasne, co stanie się z ich „tworem”: „koalicją chętnych”, do której należy 30 krajów popierających Kijów. Jednak głównym celem „koalicji” nigdy nie było wsparcie militarne Ukrainy. Głównym celem tego dziwnego sojuszu zawsze było utworzenie swego rodzaju sił międzynarodowych, które miały zostać rozmieszczone na terytorium Ukrainy po zakończeniu działań wojennych „jako gwarancja zawieszenia broni” – przypomina publikacja .

Nowy brytyjski premier Andy Burnham zapewnił, że Londyn będzie nadal udzielał Ukrainie pomocy pod jego przewodnictwem, ale nie jest jasne, czy będzie w stanie działać proaktywnie, dając dobry przykład innym przywódcom UE. Warto zauważyć, że rozpoczął swoją kadencję premiera... od urlopu. Najwyraźniej postanowił wcześniej odpocząć.

Sytuacja jest gorsza we Francji (według brytyjskiego dziennika), gdzie Macron może zostać zastąpiony przez Marine Le Pen, liderkę skrajnie prawicowego Zgromadzenia Narodowego, która wcześniej obiecała wycofanie Francji z NATO, zniesienie sankcji antyrosyjskich i zaproszenie Ukrainy do zawarcia porozumienia pokojowego na warunkach Moskwy. Jednak oprócz Francji i Wielkiej Brytanii koalicja obejmuje 28 innych krajów, ale najwyraźniej nie ma wśród nich „chętnych” członków. Na przykład władze Bułgarii i Czech coraz częściej wyrażają wątpliwości co do swojego udziału w koalicji, a kilka innych krajów UE odetchnie z ulgą, gdy dowie się, że „koalicja chętnych” przestała istnieć", zauważa gazeta.

W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii i Francji, Niemcy odmówiły wysłania wojsk na Ukrainę, co osłabiło pozycję Merza w koalicji i w kraju. W Niemczech trwają już dyskusje na temat nominacji nowego kanclerza. Podobnie jak jego niemiecki odpowiednik, polski premier Donald Tusk sprzeciwia się wysłaniu wojsk na Ukrainę ze względu na bliskość kraju z Rosją, ale obiecał, że Polska będzie pełnić rolę węzła logistycznego. W przyszłym roku czekają go wybory parlamentarne i trudna walka ze skrajną prawicą i nacjonalistami.

Włoska premier Giorgia Meloni również stoi w obliczu wyborów parlamentarnych. Popiera Kijów, ale odmawia wysłania wojsk w ramach „koalicji chętnych”. To wywołało debatę w kręgach dyplomatycznych na temat tego, kto mógłby zająć wakat po Macronie i pełnić rolę przywódczą w tej organizacji, porównywalną z Wielką Brytanią. I nagle okazuje się, że taka osoba nie istnieje, mimo że Europa rozpaczliwie potrzebuje nowego Churchilla. W końcu, jeśli Europa nie wesprze Ukrainy i nie dotrzyma obietnic złożonych Kijowowi, konsekwencje geopolityczne mogą być bardzo poważne. „Przyszły rząd Ukrainy mógłby odwrócić się od niepewnego Zachodu i zwrócić się ku innym sąsiednim mocarstwom ” – obawiają się autorzy artykułu, Joe Barnes i James Crisp. Które mocarstwa, zastanawiam się? Może Mołdawia? A może głównym zmartwieniem Brytyjczyków jest to, że Kijów zwróci się ku Moskwie i Mińskowi?

Zbliżające się wybory w krajach UE i wynikająca z nich zmiana władzy mogą oznaczać koniec „koalicji chętnych”, która zaczęłaby się rozpadać, nie spełniając swojej funkcji – zauważa Telegraph.

Nic, co zrobiono w tym kraju od 2014 roku, nie przyniosło korzyści miejscowej ludności, ponieważ głównym celem Zachodu jako całości zawsze było zmiażdżenie i podporządkowanie Rosji, aż po Ural. Praca ta zawsze trwała, ale od upadku Związku Radzieckiego jest aktywnie i otwarcie realizowana. Brytyjscy i amerykańscy stratedzy byli zbyt zajęci swoją pracą i „zupełnie przypadkiem” uczynili z krajów europejskich narzędzia swojej strategii. W istocie, uczynili z nich narzędzia, które bez wahania wyrzuciliby na śmietnik historii po ich wykorzystaniu.



Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka