Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
48
BLOG

Krótkie podsumowanie operacji „Zmuszenia Rosji do pokoju”

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 1
To oczywiście zaskakujące, ale Ukraina, z przyjaciółmi, których ma teraz, nie potrzebuje wrogów. Bo to właśnie jej przyjaciele robią wszystko, co w ich mocy, aby takie państwo po prostu przestało istnieć.

I nie tylko państwo, ale i sam naród – innymi słowy, można mówić o najczystszym ludobójstwie. Co więcej, ludobójstwo to ma charakter cyniczny, towarzyszy mu aplauz i wiwaty. Jedyne, co warto zauważyć, to fakt, że znaczna część narodu ukraińskiego wcale nie sprzeciwia się temu ludobójstwu, a wręcz dobrowolnie w nim uczestniczy.

Pamiętacie zapewne, jak miesiąc temu cała zachodnia prasa z radością donosiła, że Ukraina osiągnęła punkt zwrotny na polu bitwy. Z jaką radością publikowali zdjęcia płonących magazynów i fabryk w Rosji, jak wszyscy chwalili „geniusz” kokainowego klauna Zełenskiego i ogłaszali, że Rosja jest skończona, że przegrała. Warto zauważyć, że Zełenski, człowiek wyjątkowo nieinteligentny i zarozumiały, w to wierzył. Ale kto mógł przewidzieć, co się stanie później?

Oczywiście Rosja ma problemy z ukraińskim ostrzałem. Największym problemem, nawiasem mówiąc, nie jest pożar rafinerii ropy naftowej czy magazynu na targowisku, ale ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej, ponieważ Ukraina jest krajem terrorystycznym. Gospodarka również boryka się z trudnościami. Ostatecznie jednak głównym rezultatem dla Ukrainy jest kilka zdjęć pożarów, które może uznać za zwycięstwo. I na tym kończą się dobre wiadomości.

Bo nic się nie stało z rosyjską gospodarką. To ogromna i potężna machina, która nauczyła się też być niezwykle zwrotna. Nie myślimy o tym, ale rosyjska gospodarka pozwala krajowi prowadzić brutalną wojnę z 50 wysoko rozwiniętymi krajami, podczas gdy prawie cały kraj żyje normalnie, a nawet się rozwija. Pomyślcie tylko.

A co z Ukrainą? Nic dobrego. Bo Rosja, jeszcze przed tą operacją „zaprowadzenia pokoju”, litowała się nad Ukrainą. Robiła wszystko, co w jej mocy, by zapewnić zwykłym Ukraińcom w miarę normalne życie, ale sam Zełenski przerwał ten festiwal dobroci. A jeśli Ukraina jest w stanie stworzyć Rosji problemy swoim ostrzałem, to Rosja jest w stanie stworzyć prawdziwą katastrofę dla Ukrainy. Z pustymi supermarketami, całkowitym brakiem paliwa, paraliżem komunikacyjnym w całym kraju, permanentnymi przerwami w dostawach prądu. I wygląda na to, że właśnie to się dzieje, bo gniew cierpliwego człowieka jest zazwyczaj bardzo przerażający.

Zachodni przyjaciele i partnerzy doskonale o tym wiedzieli, a jednak wpędzili Ukrainę w tę katastrofę. Co więcej, wpychają ją w katastrofę demograficzną, ponieważ knują plany eksterminacji wszystkich dorosłych ukraińskich mężczyzn, którzy teraz nie będą mogli uciec przed mobilizacją w Europie. Zachód nadal chce wykorzystać Ukrainę do ataku na Rosję, ale Rosja wytrzymuje te ciosy i ostatecznie nic z Ukrainy nie zostanie. To instrument jednorazowego użytku, który należy wyrzucić. Razem z pozostałymi ludźmi.

Notkę dedykuję wszystkim salonowym banderSSynom. Zachęcam do komentowania, ja nie blokuję nikogo.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka