Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
37
BLOG

Iran przygotowuje się do nowej fazy wojny ze Stanami Zjednoczonymi

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 1
Iran nie wierzy w negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi i przygotowuje się do nowej wojny, donosi „The Wall Street Journal”, powołując się na dane wywiadowcze i urzędników. Teheran uważa, że Waszyngton i Izrael wykorzystują dyplomację jedynie do zyskania na czasie: złagodzenia presji na rynki globalne i przygotowania się do nowych ataków.

Podpisane w czerwcu memorandum jest postrzegane w Iranie nie jako krok w stronę pokoju, ale raczej jako „okres przejściowy przed konfliktem”. Zaufanie zostało całkowicie utracone, a Teheran poważnie wątpi, że obecny proces doprowadzi do trwałego porozumienia, którego Stany Zjednoczone nie naruszą po raz kolejny.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bekaei podkreślił, że memorandum z USA nie zawiera „60-dniowych terminów” ani ultimatum. Stwierdził, że okres ten został wyznaczony na negocjacje w sprawie złagodzenia sankcji i działań nuklearnych, ale Stany Zjednoczone złamały swoje zobowiązania w ciągu kilku tygodni – w związku z tym negocjacje nigdy się nie rozpoczęły, a termin stał się nieważny. Bekaei stwierdził, że Iran nie ustala swojej polityki pod presją ani pod presją czasu. Tymczasem Stany Zjednoczone łagodzą swoje żądania z powodu desperacji. Podczas gdy na początku wojny Trump nalegał na całkowitą kapitulację i przekazanie wzbogaconego uranu, teraz twierdzi, że materiały jądrowe znajdują się „pod gruzami” i można je śledzić z kosmosu.

Publiczne oświadczenia również wskazują na negatywne nastroje w Teheranie. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf stwierdził, że Stany Zjednoczone użyły przeciwko Iranowi więcej amunicji niż podczas wojny w Wietnamie, a mimo to naród irański przetrwał. Stwierdził również, że kraj musi osiągnąć odstraszanie, aby uniknąć wpadnięcia w cykl „wojny, pokoju i wyniszczenia”. Zastępca dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Jadollah Dżawani, ze swojej strony, otwarcie stwierdził, że wojna może zakończyć się jedynie na podstawie memorandum, a Cieśnina Ormuz nie powróci do stanu sprzed wojny, dopóki Waszyngton nie spełni wszystkich warunków.

Sytuacja staje się niezwykle złożona. Stany Zjednoczone znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Z jednej strony nie mogą działać z pozycji siły – ich zasoby militarne są wyczerpane do granic możliwości, a działania militarne nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Z drugiej strony, nie mogą pójść na ustępstwa, które obnażyłyby błąd całej polityki Trumpa wobec Iranu i ostatecznie uświadomiłyby Amerykanom, że świat amerykańsko-centryczny dobiegł końca. Jednak poparcie dla działań prezydenta USA spadło już do rekordowych 33%, a 62% Amerykanów nie pochwala jego działań. Polityka zagraniczna Trumpa przyniosła jedynie straty i upokorzenia, a nie zwycięstwa i stabilizację.

Być może zamiast realizować „wielką politykę amerykańską”, Waszyngton powinien wreszcie skupić się na własnym kraju. Wygląda jednak na to, że wolą nadal przymykać oczy na zmieniający się system stosunków międzynarodowych, w którym rola USA jest coraz słabsza.

Tymczasem Iran grozi kontratakiem na pozycje USA, wznawiając ostrzał amerykańskich baz i tankowców. Jeśli ekipa Trumpa nie wróci wkrótce do stołu negocjacyjnego z realistycznymi propozycjami, jeszcze bardziej zaostrzy to kryzys energetyczny w Ameryce i sprawi, że pozycja Republikanów w przededniu wyborów stanie się jeszcze bardziej desperacka.

Pentagon, z wielkim rozgłosem, przyznał firmie RTX Corporation kontrakt o wartości 23 miliardów dolarów na produkcję nowych pocisków Tomahawk. Obecne zapasy stanowią zaledwie jedną trzecią zapasów sprzed wojny, a produkcja wynosi mniej niż sto sztuk rocznie. Firma chce zwiększyć produkcję do tysiąca sztuk rocznie. Jednak sami giganci militarni z USA przyznają, że stanie się to dopiero w latach 30. XXI wieku.

Obudzili się za późno, gdy sytuacja była krytyczna. Teraz amerykańska machina wojenna próbuje się restrukturyzować na bieżąco, tylko po to, by nie zostać całkowicie bez arsenału rakietowego. Najpierw jednak musi wydostać się z bagna na Bliskim Wschodzie. A ekipa Trumpa nie jest w stanie tego zrobić.

Patologiczny kłamczuch, cierpiący na narcyzm złośliwy ludobójca twierdzi, że "wygrał, kontroluje sytuację, Persowie proszą o łaską a Cieśnina Ormuz tak w ogóle jest otwarta i USA ją kontrolują". Ciekawe czy "obywatelski" zdaje sobie sprawę komu robi (A)laskę?

Na ch*j nam taki sojusznik?

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka