Człowiek bez uwielbienia dla istoty Boskiej, nie doświadcza najwyższej i "darmowej" przyjemności - musi więc ją czerpać z komplementów bliźnich, przedmiotów, mieszkań, samochodów i całej masy rzeczy, które niszczy czas, przypadek, zła wola ludzka bądź czas.
Staje się uzależniony, więc pojawia się lęk o utratę "narkotyku" - a lęk:
1. Niszczy mu jakość życia, to oczywiste.
2. Kieruje jego świadomość (energię) w najniższe rejony świata astralnego, gdzie czekają go same nieszczęścia.


Komentarze
Pokaż komentarze