"50 twarzy Greya" to książka, którą kochają kobiety na całym świecie. Setki milionów kobiet czytają z wypiekami na twarzy historię młodej kobiety, która daje się gwałcić i bić przystojnemu miliarderowi... Dlaczego te uduchowione, kochające poezję i płaczące na widok różowych, pluszowych serduszek istoty czytają tę książkę z takim podnieceniem? Skąd w nich taka fascynacja przemocą, seksem, miliardami dolarów i przystojnym przestępcą finansowym, skoro przypiekane ogniem przysięgają, że w mężczyźnie liczy się tylko wnętrze? Na te kluczowe dla mężczyzny pytanie, odpowiadam w audycji.


Komentarze
Pokaż komentarze