W dzisiejszej audycji:
Przypadek bogobojnej, nawracającej innych na wiarę w dobrego Pana Boga Marty K. jasno pokazuje, że wiara religijna (nie wątpię że szczera), nie jest w stanie powstrzymać niektórych kobiet przed zdradą swego partnera, i okłamaniem go że poświęca się dla swojego dziecka, gdy tymczasem jest to dziecko innego mężczyzny.
Podobno są kobiety, które nie zdradzają - ale jak je rozpoznać? Każda, zwłaszcza te zdradzające, uważają się za uczciwe i szlachetne.
W niektórych krajach, za zdradę karze się kobiety ukamieniowaniem - i mimo groźby śmierci w męczarniach, kobiety też zdradzają!
Jeśli więc ktoś myśli, że kultura, religia i kary powstrzymają naszą kobietę przed zdradą, a nas uratują przed poświęceniem życia na odchowaniem cudzego dziecka, to jest w bardzo grubym błędzie.
Jedyne co może ograniczyć trochę ten proceder, a mężczyźnie dać szansę na decyzję czy chce wychowywać dziecko ze zdrady czy nie, to nakazane prawem testy DNA po każdym urodzeniu dziecka, dawane do podpisu obojgu rodzicom.
W przypadku zdrady małżonki/kochanki, mężczyźnie należy się zwrot kosztów poniesionych przez niego na dziecko, oraz możliwość natychmiastowego rozwodu z winy żony.
I takie prawo musimy wprowadzić za wszelką cenę, by ratować Polskie rodziny i państwo przed rozpadem.
Patronite: patronite.pl/profil/102285/marek-kotonski
Moje ostatnie książki: samczeruno.pl/cennik-smak-kobiety-i-duchowo-dziki-braciasamcy-pl/


Komentarze
Pokaż komentarze