Shit testy, czyli tak naprawdę sprawdzanie siły psychicznej mężczyzny, to mówiąc ludzkim językiem, emocjonalna napaść. Zamiast kombinować jak koń pod górę, by odpowiadać na abstrakcyjne i dziecinne pytania swych kobiet, powinniśmy się bronić przed atakiem i - moim zdaniem - kontratakować. Brutalnie, bezwzględnie, używając także metod kobiety.
Kto napada - musi liczyć się z gwałtowną odpowiedzią.


Komentarze
Pokaż komentarze