Zanim skrytykujesz te wydawałoby się straszne słowa, zadaj sobie proszę pytanie - ile razy pomagałeś komuś w życiu, i spotkała Cię za to nagroda?
A ile razy ktoś komu pomogłeś, wbił Ci nóż w plecy?
Ano właśnie.
Bezpowrotnie traciłeś swój czas, energię i zasoby, by pasożyt miał z Ciebie zysk. Zamiast zyskiwać majątek i niezależność, tylko traciłeś.
W życiu jest tak, że wszystko podlega wymianie - nawet nasze ciało tak działa; za oddech masz dwutlenek węgla, za glukozę energię itd.
Tymczasem wmówiono nam, że trzeba koniecznie pomagać, bo wtedy jest się dobrym i pójdzie się do nieba - czyli zamiast zwrotu tu i teraz, jak w uczciwym handlu, zwrot będzie po śmierci, co może być tylko zwykłym szwindlem, i jako inwestorzy skończymy gorzej niż ufający Amber Gold.
Pomagać trzeba umieć - trzeba rozróżnić pasożyta który żyje z cudzej pomocy, od osoby naprawdę jej potrzebującej.
Ja mimo lat praktyki, tego nie umiem.
Wiem także, że wiele osób nie docenia pomocy - i nawet czuje się upokorzona, że ktoś im pomaga. Nie rozumieją tego osoby pomagające, a później dziwią się temu, że ktoś komu pomogli, mści się na nich.



Komentarze
Pokaż komentarze