wsi spokojna wsi wesoła
O ojców grób bagnetu poostrz stal
140 obserwujących
265 notek
667k odsłon
  1258   4

Księstwo Warszawskie. Polska na Kongresie Wiedeńskim cz. VI

Traktat pokojowy pomiędzy Francją a Prusami został ostatecznie podpisany w Tylży, 09 lipca 1807r. Właściwie był to raczej dyktat, bo w preambule zawarto zwrot o wyrażeniu zgody przez zwycięzcę, aby upokorzeni Hohenzollernowie uznali napoleońskich braci Józefa, Ludwika i Hieronima królami ( neapolitańskim, holenderskim i westfalskim ) i oddali dynastii Bonapartych wszystkie swoje prowincje pomiędzy Renem a Elbą. Ponadto Cesarz "przyzwalał" w punkcie 13 traktatu, aby Prusy zrzekły się posiadłości polskich uzyskanych po dniu 01 stycznia 1779r. ( z wyjątkiem Warmii, Ziemi Chełmińskiej, Gdańska i innych mniejszych skrawków ) i przekazały je we władanie "prawem własności i zwierzchnictwa" Królowi Saskiemu. Zaręczono swobodę żeglugi na Wiśle i Noteci oraz eksterytorialną "drogę wojskową" z Saksonii przez Śląsk do Księstwa Warszawskiego, bo tak nazwano nowe dziedzictwo Wettinów, ustanowione na pruskim zaborze.
22 lipca 1807r. ( ! ) w Dreźnie, Napoleon uroczyście nadał Księstwu konstytucję, nie zawierającą w żadnym ze swoich artykułów nawet cienia nazwy Polska, ale jednak w naszych dziejach przełomową. Artykuł 47 owego aktu znosił wszelkie formy poddaństwa osobistego i ustanawiał formalną równość wszystkich obywateli wobec prawa. Chłop polski zamieszkujący Mazowsze, Wielkopolskę i część Kujaw, bo z tych głównie krain składało się Księstwo, zyskiwał wolność osobistą i swobodę przemieszczania się. Nie zyskiwał własności uprawianych gruntów i zwolnienia z pańszczyzny, co znacznie ograniczało dobrodziejstwa cesarskich postanowień, ale wobec późniejszego utwierdzenia nabytej wolności w konstytucji Królestwa Polskiego, można przyjąć, że zakiełkowała podmiotowość wykluczonych wcześniej mas społecznych i w najbliższym stuleciu nie dała się już usunąć z naszej narodowej struktury. Polak w sukmanie, zjawiający się już na obrazach z Insurekcji Kościuszkowskiej, od 1807r. trwale zagościł w polskim krajobrazie, nie tylko jako statysta, ale jako obywatel. 
I choć ów dziwny twór polityczny, utworzony kaprysem tytana i podarowany dziedzicowi polskich królów, praprawnukowi Jana III Sobieskiego, nie spełnił nadziei narodu, to jednak jak relacjonuje jeden z najlepszych świadków epoki:

" Przez lat kilkadziesiąt przypatrywałem się ziomkom moim i żyłem z nimi , ale w żadnym okresie dziejów naszych nie zaznałem ich przejętych takim poświęceniem wszelkich osobistych względów dobru pospolitemu i taką uczciwością obywatelską jak za Xsięstwa. Główne znamie ówczesnego życia narodowego był tedy duch obywatelski czysty , szczery, szlachetny, bez żadnych osobistych pobudek, rządzący się samem dobrem krajowem, niosący krajowi wszystkie moralne i materialne ofiary, jakie tylko dobry obywatel ojczyźnie poświęcić może. Z tego względu jest historya kilku lat istnienia Xięstwa, rzadkim w dziejach ludzkości wzorem powszechnego poświęcenia się obywatelskiego, z takiem sercem niesionego, iż chyba w stosunkach rodzimych między cnotliwemi dziećmi a rodzicami, na coś podobnego natrafić można".

Nie sądzę aby Fryderyk Skarbek, autor tych słów , bardzo przesadził. Umiał być krytyczny wobec rodaków, nawet skrajnie, ale umiał też być sprawiedliwy i uznajmy właśnie sprawiedliwość tej oceny, na podstawie faktów.
Bo czym było owo Księstwo? Namiastką ledwie państwowości, kojarzącą się raczej nie z wielkim błyskiem światła wolności, ale z relacją zesłańca syberyjskiego, brygadiera Józefa Kopcia, który opisywał pierwszy dzień ze słońcem na Kamczatce, po długiej polarnej nocy. Mieszkańcy szli na brzeg morza, aby uchwycić kilkuminutowe mgnienie, rozpraszające ciemności. Księstwo takim właśnie błyskiem dla Polaków było i ogromne, szczere poświęcenie na jego rzecz musimy uznać za naturalne. Cesarz odkrył nagrobną płytę Rzeczpospolitej, też zresztą bez napisu "Polska", bo przecież zaborcy wzajemnie sobie zaręczyli nie używanie nigdy tej nazwy, a Polacy natychmiast szansę wykorzystali.
Gospodarcza sytuacja tej namiastki Polski od początku do końca istnienia była tragiczna. Do tego stopnia, że najlepsza część wojska musiała przejść na żołd francuski, bo kraj nie był w stanie jej utrzymać. Blokada kontynentalna odcięła gospodarkę opartą na rolnictwie, od najbardziej chłonnego rynku angielskiego. Napoleon obarczył Księstwo spłatami "sum bajońskich", koniecznością finansowania ogromnej inwestycji w twierdzę Modlin, a przy tym zwolnił z podatków ogromne posiadłości nadane w prezencie swoim generałom i marszałkom.
Wprowadzenie Kodeksu Napoleona w miejsce dotychczasowych praw cywilnych , choć w perspektywie okazało się dobrodziejstwem, przenoszącym nas wprost w obręb nowoczesnej europejskiej kultury prawnej, zaburzyło jednak pewność obrotu gospodarczego Księstwa. Masy wolnych chłopów porzucające swoich dotychczasowych panów, stały się problemem, a przy tym wielkie połacie ziemi pozostawały nieuprawiane z powodu braku rąk do pracy. Populację drenował pobór do wojska.  W 1812r.  Kraj ( wprawdzie już powiększony o zdobycze na Austrii ) wystawił stutysięczną armię, przy populacji niewiele przekraczającej 3 miliony mieszkańców.
W 1809r. na Księstwo spadła wojna z Austrią, która pokazała jednak niezwykłą w tych warunkach siłę polskiego patriotyzmu, praktyczności, dzielności i inteligentnej waleczności. To nie zostało zapomniane.
W przeddzień wojny z Rosją, w 1811r., na Księstwo spadła plaga nie notowanej w dziejach suszy i to w momencie gdy miało się stać podstawą operacyjną i zapleczem logistycznym największej armii jaką widział świat. W tych wszystkich okolicznościach, to czego dokonano w ledwie 5 lat musi być uznane za realny heroizm, z bardzo poważnymi konsekwencjami politycznymi, społecznymi i gospodarczymi. Rozerwanie traktatu trzech czarnych orłów , poprzez powołanie Księstwa Warszawskiego, stanowiło prawną podstawę powołania Królestwa Polskiego na Kongresie Wiedeńskim. Ale ten akt był możliwy tylko dlatego, bo Europa zobaczyła, że "Polacy są godni być narodem". Chciał się o tym przekonać Cesarz Francuzów, stworzył nam szansę, a myśmy ją perfekcyjnie wykorzystali, choć za cenę ogromną, bo w śniegach i mrozie rosyjskiej jesieni przepadły dziesiątki tysięcy Polaków. Nie na próżno jak się miało wkrótce okazać.
Formalnie Księstwo Warszawskie przestało istnieć 28 czerwca 1812r,. gdy nadzwyczajny sejm Księstwa Warszawskiego podjął uchwałę o powołaniu Konfederacji Generalnej Królestwa Polskiego. Tuż przed odczytaniem aktu konfederacji, Tadeusz Matuszewicz, minister skarbu miał wypowiedzieć te słowa: "Powstanie więc Polska? Co mówię, Ona już jest! A raczej Ona nigdy być nie przestała!".

C.D.N.

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura