W zasadzie nic w tym zdrożnego, czy szczególnego.
Ale grzybiarz-sygnalista zadzwonił po służby. I straż pożarna przyjechała i policja, i się zaczęło.
Badanie alkomatem, test na narkotyki (w toku). Wszyscy trzeźwi, co do koksu, to czekają na wynik analizy, ale tylko od kierowcy.
Jakim cudem i na jakiej podstawie, przebadano alkomatem trzy osoby???
I dlaczego policja brnie dalej w ten prawniczy absurd?!?
Strażacy wzięli pewnie tylko kasę z wyjazd na interwencję.
Grzybiarzowi, policji, strażakom i państwu- życzę miłego dnia!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)