Po skandalicznej licytacji (z własnej winy) zmuszeni jesteście do rozgrywania małoszansownego szlemika w bez atu.
Na wist waletem karo od W, E podkłada króla, bijecie asem. Gracie małe trefl, od W blotka, walet ze stołu, a E bierze damą i odwraca w karo ósemką, dama, od W blotka. Liczycie lewy: jest 11, pod warunkiem, że trefle sie podzielą. Co dalej?
Kto kiepsko licytuje, musi dobrze rozgrywac! Proponuję przymus ... wiec do roboty )))
A dodatkowo na poprawę nastroju polecam "banderowską" 5'nizzę - podoba mi sie ten typ humoru:
Widzieliście co w tym teledysku na telebimach leci? ))))
ps.
Przypadkowo wczoraj, bardzo późnym wieczorem widziałem film pt.:"Karny batalion".
Ale bogoojczyźniana sowiecka kicha!: .. i poszli przez pole minowe na wraga i za radinu i wpieriod....
A żeby nie było, że jestem odchylony w jedna stronę. Oglądnąłem również w kinie "Snajpera" w reżyserii Eastwood'a. Po ostatniej scenie zamykającej życie amerykańskiego, szkolonego mordercy - publika siedziało tak cicho i stanowczo, utożsamiając się z amerykański snajperem, jakby samym siedzeniem wizy do USA miała załatwic )))).
Jedno jednak muszę przyznac- bardziej podoba mi się amerykański sposób narracji bogoojczyźnianej!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)