Dla każdej opozycji potknięcia rządzących to nie lada gratka, której nie wolno nie wykorzystać. Przedmiotem dyskusji jest jedynie wybór taktyki.
Przypomnijmy sobie wydarzenia sprzed kilku miesięcy: podgrzewanie strajkowej atmosfery przez PO i LiD, popieranie wszelkich żądań i roszczeń protestujących, kamery, mikrofony. Określenia: „nikczemny”, „podły”, „haniebny” (to o PiS-ie), odmieniane we wszystkich przypadkach oraz: „słuszny protest”, „walka o godne warunki życia” (a to o strajkujących). Każdy chwyt dobry, byle tylko „dokopać” Kaczorom.
Fortuna kołem się toczy. Nastąpiła zmiana miejsc. PO – rządzący, PiS – opozycja. Jednak w obliczu strajku pracowników służby zdrowia PiS nie jątrzy, jego przedstawiciele nie krążą wśród lekarzy i tanią demagogią nie podbijają ich żądań. Bo oprócz zwykłej, nieodpowiedzialnej opozycji jest także ta odpowiedzialna.


Komentarze
Pokaż komentarze