Będzie nowa geopolityczna architektura na Bliskim Wschodzie?
W skrócie...
Jest propozycja przeniesienia kluczowych węzłów logistycznych US Army i zasobów operacyjnych z takich krajów jak Katar, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie do Izraela.
Wynika to z postrzeganej podatności baz w Zatoce na irańskie ataki rakietowe i drony, które nasiliły się w trakcie obecnej wojny.
Zapraszając USA do przeniesienia swojej obecności do Izraela, urzędnicy mają nadzieję stworzyć bardziej stabilne i bezpieczne warunki dla amerykańskich sił, jednocześnie pogłębiając już silną współpracę wojskową między tymi dwoma państwami.
Izraelska propozycja obejmuje ofertę gościnności części głównych instalacji, takich jak baza Al Udeid w Katarze, kwatera główna Piątej Floty w Bahrajnie oraz baza Al Dhafra w ZEA. Izrael oferuje również udostępnienie swoich zaawansowanych systemów obrony powietrznej, w tym THAAD, baterii Patriot oraz nowoczesnych laserowych przechwytywaczy, aby chronić te nowe amerykańskie węzła. Ponadto plan sugeruje wykorzystanie Sojuszniczych Rezerw Wojennych – Izrael (WRSA-I) jako głównego centrum logistycznego, co pozwoliłoby na bardziej efektywną konserwację samolotów myśliwskich i systemów uzbrojenia. Izraelscy urzędnicy uważają, że ten ruch zapewniłby USA bezpieczną, nowoczesną bazę operacyjną na Morzu Śródziemnym bez konieczności wysyłania dodatkowych wojsk do regionu.
Choć rozmowy są jeszcze na wczesnym etapie, strategiczne korzyści dla obu stron są oczywiste. Dla Stanów Zjednoczonych przeniesienie do Izraela stanowi bardziej obronną pozycję i partnera z odpowiednimi zdolnościami wywiadowczymi. Dla Izraela stała amerykańska obecność bazowa byłaby ostatecznym środkiem odstraszającym przed agresją regionalną. Źródła wskazują, że ta "rzadka okazja" jest postrzegana jako sposób na wykorzystanie obecnego gromadzenia sił USA w regionie. Tworząc zjednoczone centrum logistyczne i obronne, obaj sojusznicy mogliby zapewnić, że amerykańskie siły zbrojne pozostaną siłą stabilizującą na Bliskim Wschodzie, działając jednocześnie z miejsca, które jest znacznie trudniejsze do bezpośredniego zagrożenia dla irańskiego reżimu.
Pentagon wie, że Izrael jest niezawodnym sojusznikiem.
Drugim elementem tej układanki jest przeniesienie linii energetycznych i naftowych z Zatoki Perskiej do portów na Morzu Śródziemnym, przez Arabię Saudyjską, Jordanie, Izrael, Egipt. Ominięcie Cieśniny Ormuz jest nie tylko możliwe, ale stanowi pilny globalny priorytet, to dobry interes, by umożliwić przepływ ropy i gazu z absolutną swobodą.
Konsekwencje takiego lądowego mostu zasadniczo zmieniłyby dynamikę handlu na Bliskim Wschodzie, skutecznie neutralizując wpływ, jaki Iran obecnie ma nad Cieśniną Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowego zużycia ropy. Proponowany korytarz energetyczny od Zatoki Perskiej do Morza Śródziemnego prawdopodobnie rozwinąłby istniejące ramy Porozumień Abrahamowych, jeszcze bardziej umacniając więzi gospodarcze i bezpieczeństwa między Izraelem a umiarkowanymi państwami Zatoki w powojennym Bliskim Wschodzie.

....


Komentarze
Pokaż komentarze (38)