7 obserwujących
204 notki
97k odsłon
  602   0

Zamach w Smoleńsku- to rzecz pewna

Lewicowe media z przerażeniem obserwują to co się dzieje z Aleksiejem Nawalnym i oskarżają Putina o to , że ten chce go zabić. Jednocześnie według nich, ten bandyta i zbrodniarz nie mógł tego samego zrobić z Lechem Kaczyńskim, który mu się stawiał i prowadził odważną politykę suwerennego państwa polskiego co godziło w interesy Rosji. Przypominam, ze już podczas wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji padły w niedalekiej od niego odległości strzały. Dziwnym zbiegiem okoliczności kilka lat później rozbił się z nim samolot i to na rosyjskiej ziemi. Cóż za przypadek! Warto przypomnieć, że na tej samej ziemi w przeszłości Stalin zamordował całą polską elitę. Teraz znowu straciliśmy całą warstwę przywódczą naszego narodu. Czyżby Putin chciał mieć swój Katyń i chciał dorównać swojemu poprzednikowi?

Warto zwrócić uwagę na wypowiedzi różnych ludzi bezpośrednio i pośrednio związanych z katastrofą smoleńską. Słyszymy od nich, że za katastrofę odpowiada prezydent Lech Kaczyński, a dokładniej Jarosław, który zmusił swojego brata do wywarcia nacisku na pilotach TU-154 i lądowania w trudnych warunkach. Jest to rosyjska propaganda, która niestety udziela się również polskiemu społeczeństwu, które ma dosyć tego tematu. Co ciekawe takie same wypowiedzi pojawiły się od razu po katastrofie kiedy jeszcze nikt nie wiedział co się w Smoleńsku stało. To pokazuje jak silne są w naszym kraju siły antypolskie? Zastanówmy się nad jednym jak często w katastrofie lotniczej ginie cała elita państwa? Jest to promil procenta. Skoro są podejrzenia, że śmierć gen Sikorskiego w katastrofie lotniczej to nie był przypadek, to co powiedzieć o katastrofie smoleńskiej, w której zginęła cała nasza elita.

Niechże zatem katastrofa smoleńska będzie swoistym papierkiem lakmusowym pozwalającym nam rozpoznać  kto jest kim. W szczególności zalecam obserwowanie wypowiedzi ludzi z tzw. prawdziwej niepisowskiej prawicy. Przypominam, że Stanisław Michalkiewicz o strzałach, które padły w Gruzji niedaleko prezydenta Kaczyńskiego pisał, że to były strzały na wiwat. Tenże Michalkiewicz twierdzi, że zamachu na pewno nie dokonała Rosja, a jeżeli on był to jego sprawcami były polskie WSI. Tak samo twierdzi jego przyjaciel Janusz Korwin-Mikke. Dość przypomnieć, że popularny Korwin pisał na łamach swojego pisma "Najwyższego Czasu" że zamachu mógł dokonać ktoś z PiS, nie wykluczając samego Jarosława Kaczyńskiego(to nie żart), bo przecież prezes PiS o mało nie wygrał wyborów prezydenckich w 2010 roku, a więc skorzystał na katastrofie. A wiadomo ten zrobił kto skorzystał. W ten sposób Korwin-Mikke pomija fakt, że po katastrofie pełnię władzy nad Polską przejęła PO Z ich wypowiedzi wynika, że w tej sprawie wszyscy są winni tylko nie Rosja. Bo przecież zemsta jest dla zimnego ruskiego czekisty Putina uczuciem obcym.  .W Smoleńsku był zamach to rzecz pewna, .Najprawdopodobniej zrobił to Putin, który w ten sposób wyeliminował Lecha Kaczyńskiego, który był jego wrogiem i w ten sposób odpłacił mu za jego politykę silnego, suwerennego państwa polskiego. Razem z nim zginęła cała elita polska, która mogła stworzyć silne państwo polskie  liczące się w tym regionie, a to jest sprzeczne z interesem politycznym Rosji. Bo nasz sąsiad ze wschodu chciałby mieć taką Polskę jaką miał w czasach Związku Radzieckiego, którego rozpad był największą tragedią w życiu Putina. Pamiętajmy, że światem rządzą psychopaci i zbrodniarze zdolni do takich czynów.

 

 





Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka